Przegrali z polskim klubem w pucharach. Nie tracą nadziei na awans. "Mogliśmy zremisować"

Słowackie media nie miały wątpliwości: Lech Poznań zdominował Spartaka Trnawa w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Mimo to nasi sąsiedzi nie tracą nadziei na końcowy sukces.

Lech Poznań pokonał Spartaka Trnawa 2:1 w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Piłkarze Johna van den Broma długo bili głową w mur, jednak w końcu objęli prowadzenie dzięki bramce Filipa Marchwińskiego z 46. minuty.

Zobacz wideo Linkiewicz opowiada o burzliwej przeszłości. "Dziwię się, że żyję"

Kiedy 17 minut później na 2:0 podwyższył Kristoffer Velde wydawało się, że Lechowi nic już się nie może stać. Poznaniacy kontrolowali spotkanie, dominowali na boisku i mogli strzelić kolejne gole. Mogli, ale nie wykorzystali swoich szans.

Skuteczniejsi byli goście, którym w końcówce udało się pokonać Filipa Bednarka. W 87. minucie gola strzelił Lukas Stetina, który wykorzystał zagranie Romana Prochazki. - Gdybyśmy mieli więcej szczęścia, moglibyśmy tu nawet zremisować - powiedział po meczu trener Spartaka - Michal Gasparik.

Słowackie media po meczu Lech - Spartak

Mimo porażki z gry gości umiarkowanie zadowolone były też słowackie media. "Wynik lepszy niż gra. O dominacji Lecha najlepiej świadczyło posiadanie piłki, przy której gospodarze utrzymywali się przez blisko 80 proc. czasu. Spartak pokazał się dopiero pod koniec pierwszej połowy, kiedy na bramkę Bednarka strzelał Filip Bainović" - czytamy  na portalu hnonline.sk.

"Lech dominował, ale nie wykorzystał wszystkich szans. W 87. minucie Stetina dał nadzieję Spartakowi na podjęcie rywalizacji w dwumeczu. W doliczonym czasie gry ten sam zawodnik mógł strzelić gola na remis, ale tym razem zabrakło mu skuteczności" - to z kolei portal sportweb.pravda.sk.

"Decydujący był początek drugiej połowy, kiedy Lech szybko strzelił gola na 1:0. Gospodarze uspokoili się, a po kilkunastu minutach trafili jeszcze raz. Gol Stetiny dał Spartakowi nadzieję, ale to nie zmienia faktu, że to Lech będzie faworytem i jest bliżej awansu" - podsumował portal sport.aktuality.sk.

Rewanż Spartak - Lech w czwartek, 17 sierpnia. Początek spotkania o 20.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.