Był dramat, ale Legia uratowała twarz. Gol tuż przed końcem

Legia Warszawa przegrała 1:2 z Austrią Wiedeń w pierwszym meczu III rundy eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Dwukrotnie Kacpra Tobiasza pokonał Muharem Husković, gola kontaktowego dla wicemistrzów Polski strzelił zaś Ernest Muci. To oznacza, że sprawa awansu do play-offów pozostaje otwarta. Ale gra w defensywie Legii pozostawia wiele do życzenia.
Legia Warszawa - Austria Wiedeń
screen TVP Sport

Legia walczy o awans do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy. Zespół Kosty Runjaicia po wyrzuceniu Ordabasów Szymkent teraz mierzy się z Austrią Wiedeń. To okazja do rewanżu za przegrany 1:2 dwumecz w pierwszej rundzie Pucharu UEFA w sezonie 2006/07. Runjaić postawił na zbliżony skład w porównaniu do dwumeczu z Ordabasami.

Zobacz wideo Pobili go na meczu B-klasy. "Siła ataku była na tyle duża, że odleciałem kawałek"

Wesoła gra w defensywie Legii. Ale szanse na awans pozostały

Legia szybko straciła inicjatywę i musiała odpierać kolejne ataki Austrii. Rywale grali wysoko ustawioną linią obrony i wysokim pressingiem, co prowokowało Legię do popełniania błędów. Pierwszy poważny błąd legioniści popełnili już w 11. minucie, gdy Tobiasz zagrał do Elitima, a piłkarz stołecznego zespołu podał wprost pod nogi rywala. Z wyjścia bramkarza skorzystał Husković, który z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. W grze Legii było sporo nerwowości.

Austria regularnie tworzyła kolejne okazje do podwyższenia wyniku, ale ich nie wykorzystywała. Kolejny błąd przy budowaniu popełnił Tobiasz, próbując podać do Josue. Jeśli już ktoś ratował Legię, to był to Rafał Augustyniak.

W 33. minucie mogło być 1:1, ale uderzenie Wszołka po płaskim zagraniu od Ribeiro obronił Fruchtl. Dodatkowo sędzia nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego dla Legii po faulu na Wszołku. Nie mógł tutaj posłużyć się VAR-em, bo na tym etapie nie ma systemu wideo.

Gdy wydawało się, że gra Legii w defensywie ulegnie znacznej poprawie, Austria podwyższyła w 56. minucie. Polster zagrał w pole karne, a Husković wbiegł między Jędrzejczyka a Augustyniaka i uderzeniem głową pokonał Tobiasza. W grze Legii było sporo niedokładności. Znakomite okazje mieli Gual czy Pekhart, ale żadna z tych prób nie została zamieniona na gola.

Nieco grę Legii ożywiło wejście Muciego i Baku. Albańczyk dwukrotnie próbował uderzeniem sprzed pola karnego zaskoczyć Fruchtla, a wahadłowy Legii grał bardzo dynamicznie na skrzydle. Raz po raz próbował też Wszołek, zdecydowanie najlepszy gracz wicemistrzów Polski. W 86. minucie Austria mogła trafić po raz trzeci, gdy Rosołek stracił piłkę w środkowej strefie. Na szczęście uderzenie Silvy Kaniego obronił Tobiasz. Legia w końcu wbiła gola kontaktowego po dośrodkowaniu Baku i uderzeniu piłki głową przez Muciego.

Wynik 1:2 sprawia, że sytuacja Legii przed spotkaniem na wyjeździe nie wygląda aż tak źle. Rewanżowe spotkanie odbędzie się w czwartek 17 sierpnia o godz. 19. W przypadku awansu wicemistrza Polski do IV rundy rywalem w play-offach będzie lepszy z pary Omonia FC (Cypr) - FC Midtjylland (Dania).

Więcej o: