Pracownik Interu Miami poprosił Messiego o autograf. Szok. Został natychmiast zwolniony

Leo Messi od zawsze wzbudzał wielkie emocje i był otaczany przez fanów. Ostatnio pracownik stadionu Interu Miami chciał wykorzystać okazję i poprosił Argentyńczyka o autograf. Mężczyzna nie spodziewał się jednak, jak skończy się dla niego cała sprawa.

Transfer Leo Messiego do Interu Miami wywołał wielkie emocje i zainteresowanie wśród fanów. W połowie lipca Argentyńczyk został oficjalnie zaprezentowany w nowym klubie, a ceremonię na stadionie oglądało 18 tysięcy kibiców. W Internecie śledziły ją z kolei miliony ludzi. 

Zobacz wideo Błaszczykowski żegna się z kadrą. "Reprezentacja zawsze była dla mnie najważniejsza"

Pracownik zwolniony przez autograf od Leo Messiego

Tygodnie mijają, a obecność Leo Messiego nadal wzbudza sensacje w Miami. Przed meczami wokół stadionu tłumnie gromadzą się kibice, aby móc zobaczyć mistrza świata. Świetną okazję do spotkania z piłkarzem miał Cristian Salamanca. To młody Kolumbijczyk, który pracował na stadionie jako sprzątacz. Po piątkowym spotkaniu z Orlando City zauważył, jak Messi wychodzi z autokaru i poprosił go o autograf. Takiego finału mógł się nie spodziewać. Szerzej opowiedział o całej sytuacji w rozmowie z "La Nacion".

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

- Musiałem czyścić toalety w sektorze, w którym parkują autobusy. Byłem na zewnątrz, kiedy podjechał autobus i wszyscy gracze wysiedli. Ostatni był Messi. Wystarczyło, że krzyknąłem: "Hej, mistrzu świata!" I odwrócił się. Rozpiąłem koszulę roboczą, a pod nią miałem koszulkę reprezentacji Argentyny. Messi dał mi autograf. Chwilę potem pojawiła się ochrona, wyprowadzili mnie i zwolnili, ale było warto - powiedział. Dziennikarze dodali, że pracownicy na stadionie są przestrzegani, że muszą zachowywać się profesjonalnie i nie mogą prosić piłkarzy o zdjęcia lub autografy. 

Pierwsze problemy Messiego

Leo Messi świetnie rozpoczął przygodę w Interze Miami. Do tej pory rozegrał trzy mecze, w których strzelił pięć goli i zaliczył jedną asystę. Argentyńczyk jest uwielbiany przez kibiców, ale musi mierzyć się także z krytyką. Po meczu z Orlando City (3:1) w Leagues Cup trener rywali Oscar Pareja stwierdził, że napastnik jest faworyzowany

- Dziś wieczorem widzieliśmy istny cyrk. Messi powinien otrzymać drugą żółtą kartę. Dopuścił się kilku nieprzepisowych zagrań. Nie obchodzi mnie, że zrobił to Messi, ale musi on być traktowany tak samo. Ludzie chcą oglądać piłkę nożną, a sędzia musi być sprawiedliwy - powiedział. 

Inter Miami po pokonaniu Orlando City awansował do 1/8 finału Leagues Cup, gdzie zmierzy się z FC Dallas. Mecz odbędzie się 7 sierpnia. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.