Polski Messi. Kolejny raz chwalą Polaka z Liverpoolu. I tak może go czekać ekstraklasa

Mateusz Musiałowski do dziś nie doczekał się debiutu w pierwszej drużynie Liverpoolu. Niedługo może trafić do jednego z klubów w ekstraklasy. Mimo to w Anglii wierzą, że jego talent eksploduje. Kolejny raz porównanego go do Leo Messiego.

Mateusz Musiałowski wciąż nie zadebiutował w pierwszym zespole Liverpoolu. Brytyjskie doniesienia o tym, że znajdzie się w kadrze meczowej na starcia w Pucharze Anglii i Pucharze Ligi. Na ten moment wiele wskazuje na to, że opuści Wielką Brytanię i znajdzie się w jednym z klubów ekstraklasy. Mimo to na Wyspach wciąż są przekonani o tym, że ma duży potencjał, czego dowodem jest ostatnia opinia Steve'a McManamana.

Zobacz wideo "FIFA" odchodzi do przeszłości. Powstało "EA Sports FC 24"

Legenda Liverpoolu mówiła o Musiałowskim

Mateusz Musiałowski ma na swoim koncie występy w drużynach Liverpoolu U18 i U21. Grał w Premier League 2 (lidze rezerw i zespołów U21), Lidze Młodzieżowej UEFA i młodzieżowym Pucharze Anglii. Potrafił imponować szybkością i wykończeniem, ale jednocześnie wskazywano, że jest nieregularny, a jego świetne akcje to jedynie przebłyski.

"Jest naprawdę utalentowanym piłkarzem, ale brakuje mu regularności" - zaznaczył w połowie lipca dziennikarz magazynu "Four Four Two" Jack Lusby. To on poinformował, że polskim napastnikiem interesują się cztery kluby ekstraklasy - Lech Poznań, Górnik Zabrze, ŁKS Łódź i Widzew Łódź.

W październiku tego roku Musiałowski skończy 20 lat. Wciąż nie ma na swoim koncie debiutu pod wodzą Juergena Kloppa w pierwszym zespole. Nie wiadomo, czy się go doczeka, ale w Wielkiej Brytanii wierzą w jego możliwości. Kilkukrotnie nazywano go "polskim Messim", porównując jego styl gry do słynnego Argentyńczyka.

O takie porównanie pokusił się także Steve McManaman, piłkarz Liverpoolu w latach 1990-1999, dla którego zagrał 272 razy. Przyznał też, że Musiałowski jest dobrym dryblerem.

- Świetnie sobie radzi w dryblingu, posturą podobny do Messiego. Polish Messi - stwierdził Anglik na antenie "Kanału Sportowego".

Mateusz Musiałowski ma ważny kontrakt z Liverpoolem do końca czerwca przyszłego roku, ale zabrakło go na przedsezonowym zdjęciu w ramach sesji fotograficznej akademii Liverpoolu. W ostatnim czasie jego przedstawicielami we wszelkich negocjacjach zostali rodzice, zakończył współpracę ze swoim agentem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.