Skandal na MŚ. Zawodniczki wyjawiły, co im robił trener. Znowu

Selekcjoner kobiecej reprezentacji Zambii w piłce nożnej - Bruce Mwape - został kolejny raz oskarżony przez własne zawodniczki. Trener miał dotykać piersi jednej z zawodniczek przed ostatnim meczem mistrzostw świata, które odbywają się w Australii i Nowej Zelandii.

Do zdarzenia miało dojść dwa dni przed ostatnim meczem Zambijek na mistrzostwach świata kobiet. Po porażkach 0:5 z Japonią i Hiszpanią drużyna Bruce'a Mwape pokonała w poniedziałek Kostarykę 3:1. Była to pierwsza wygrana Zambijek w historii mundialu.

Zobacz wideo Marciniak sędziował w IV lidze. "Bałem się, że swoją osobowością zabije ten mecz"

FIFA potwierdziła, że po spotkaniu otrzymała skargę w sprawie rzekomego incydentu. Według źródła zbliżonego do drużyny kilka zawodniczek miało widzieć, jak pocierał rękami o klatkę piersiową jednej z piłkarek. Do zdarzenia miało dojść po piątkowym treningu.

Według "Guardiana" Zambijki były gotowe zgłosić sprawę od razu, jednak zdecydowały się poczekać z tym do końca turnieju. Ostatecznie piłkarki powiadomiły o tym delegata FIFA, który przebywał z nimi w trakcie ich pobytu w Nowej Zelandii.

"To nie jest właściwe, aby trener dotykał piersi zawodniczki" - cytuje swoje źródło "Guardian". "Fifa bardzo poważnie traktuje wszelkie zarzuty niewłaściwego postępowania. (...) Jeśli wina zostanie udowodniona, FIFA zastosuje najostrzejsze możliwe sankcje, włącznie z usunięciem skazanego z futbolu na całe życie. Świadczy o tym nasza historia" - czytamy w komunikacie FIFA.

Kolejne zarzuty wobec selekcjonera Zambijek

To nie pierwsze oskarżenia wobec Mwape. Tuż przed mistrzostwami świata "Guardian" nagłośnił sprawę molestowania seksualnego, do jakiego miało dochodzić w reprezentacji Zambii. Oskarżony był nie tylko Mwape, ale też selekcjoner kadry U-17 - Kaluba Kangwa.

Pierwsze informacje o możliwych napaściach seksualnych selekcjonera reprezentacji Zambii pojawiły się już we wrześniu 2022 roku. Wtedy Związek Piłki Nożnej Zambii zamiatał sprawę pod dywan. Sekretarz generalny federacji Adrian Kashala obiecał wtedy współpracę z policją i FIFA.

"Zawodniczkom grozi kara, jeśli ośmielą się powiedzieć cokolwiek o tym, co się stało. Federacja przymyka oko, ponieważ kobiety mają dobre wyniki. To ich sposób na pokazanie opinii publicznej i władzom sukcesu i budowanie dobrego wizerunku. Za kulisami jest jednak bardzo niedobrze" - przekazał jeden z informatorów brytyjskiej prasy. 

Mwape zaprzeczył wszelkim oskarżeniom przed pierwszym meczem mundialu. Później dziennikarze proszeni byli o zadawanie pytań dotyczących jedynie meczów. - Minął prawie rok, a wy wciąż mówicie o tym samym. To fałszywe zarzuty - mówił Mwape.

Mwape pracuje z kadrą Zambii od 2018 r. Za jego kadencji drużyna pierwszy raz w historii awansowała na mistrzostwa świata. Te potrwają do 20 sierpnia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.