Noszowi weszli na boisko i się zaczęło. "Daleko od noszy" w pełnej krasie. Komedia [WIDEO]

Na boisku jednej z niższych lig w Paragwaju doszło do kuriozalnych scen, po których można się uśmiechnąć. Do piłkarza, który symulował kontuzję, podbiegło dwóch noszowych. Chwilę później zawodnik dał popis, po którym sanitariusze byli w szoku.

Podczas meczów niższych lig dochodzi do scen, obok których nie można przejść obojętnie. Piłkarze w trakcie spotkania albo decydują się na oświadczyny, albo przeżywają trudy wesela z poprzedniego dnia, a jeszcze inni decydują się na ciut bardziej sportowe urozmaicenia meczów. Taka sytuacja miała miejsce w jednej z paragwajskich lig.

Zobacz wideo "FIFA" odchodzi do przeszłości. Powstało "EA Sports FC 24"

Ten zawodnik powinien dostać Oscara. Noszowi byli w szoku

Drużyna Obreros Unidos mierzyła się z Salto del Guaira. W pewnym momencie jeden z zawodników gości poczuł, że nie będzie mógł kontynuować gry, dlatego na murawę zostali wezwani noszowi. Już od początku było widać, że sanitariusze byli poirytowani faktem, że muszą udzielić pomocy piłkarzowi, którego uraz był bardzo wątpliwy.

Mężczyźni agresywnymi ruchami wrzucili piłkarza na nosze, po czym chcieli przetransportować go poza boisko. Wtedy doszło do kuriozalnych scen. Zawodnik najwyraźniej błyskawicznie ozdrowiał, ponieważ po chwili zerwał się z noszy, po czym wylądował na ziemi. Sanitariusze byli w ciężkim szoku. Jeden z nich przewrócił się po niespodziewanym wybryku piłkarza, przez co nosze wylądowały na zawodniku.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

"Godne Oscara" - w takich słowach całą sytuację opisał miejscowy dziennik "El Nacional". Wideo w mediach społecznościowych, które zostało obejrzane już ponad 100 tys. razy. Podczas tych arcydziwnych scen kibice na stadionie nie mogli powstrzymać śmiechu. Wiwatom i okrzykom towarzyszyło także spięcie zawodników gości i gospodarzy, którzy z pewnością do końca nie zdawali sobie sprawy, co wydarzyło się przed chwilą. Jak widać, kreatywność i umiejętności aktorskie niektórych piłkarzy są nieograniczone.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.