Od kilku miesięcy światowe media spekulują o tym, gdzie w najbliższym sezonie będzie grał Kylian Mbappe. Francuz odrzucił niedawno lukratywną ofertę przenosin do Arabii Saudyjskiej, dlatego teoretycznie jedynym możliwym kierunkiem transferu pozostaje Real Madryt. Kontrakt francuskiego piłkarza z PSG wygasa z końcem czerwca 2024 roku i znikome są szanse na to, że zostanie przedłużony. Władze klubu robią jednak, co mogą, aby wpłynąć na jego decyzję.
Kilkadziesiąt godzin temu wygasła klauzula zawarta w kontrakcie Francuza, która pozwalała przedłużyć jego umowę o kolejne 12 miesięcy. Ponadto klub jest zobowiązany wypłacić mu 40 milionów euro, stanowiące część bonusu lojalnościowego, który został zawarty w umowie. Przedstawiciele PSG są wściekli, dlatego zdecydowali się podjąć stanowczą decyzję
Dziennikarz Andres Onrubia Ramos poinformował w programie DAZN Transfer, że jeśli Mbappe nie przedłuży kontraktu, to nie zostanie powołany na pierwsze spotkanie sezonu Ligue 1, w którym PSG zmierzy się z Lorient i będzie musiał oglądać starcie z trybun.
Nie tak dawno informowaliśmy o tym, że katarscy szejkowie rozważają złożenie skargi do FIFA na Real Madryt, ponieważ ich zdaniem wicemistrzowie Hiszpanii potajemnie ustalili warunki kontraktu z zawodnikiem, co jest niezgodne z przepisami. Obawiają się, że 24-latek odejdzie z drużyny po zakończeniu kontraktu i nic na nim nie zarobią.
Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Mbappe rozegrał w ubiegłym sezonie w barwach PSG 43 mecze, w których strzelił 41 goli i zanotował 10 asyst. Pierwsze spotkanie nadchodzącego sezonu PSG - Lorient odbędzie się w sobotę 12 sierpnia o godzinie 21.