Od kilkunastu dni media informowały o przenosinach Maika Nawrockiego do Celticu. Teraz ten transfer oficjalnie został potwierdzony. Legia na 22-latku zarobiła około 5 milionów oraz ma zapewnione 15 proc. od przyszłego transferu.
"Polski obrońca, Maik Nawrocki, dołącza do #CelticFC na pięcioletnią umowę – pod warunkiem uzyskania zezwolenia na pracę. Witamy w Glasgow, Rocky!" - napisał oficjalny profil Celticu na Twitterze.
- To dla nas kolejny bardzo dobry transfer i jesteśmy zachwyceni, że sprowadziliśmy Maika do klubu. Jest bardzo dobrze ocenianym młodym zawodnikiem i kimś, kto naszym zdaniem będzie świetnym dodatkiem do drużyny. To zawodnik, którego bardzo dobrze znam, ponieważ widziałem go grającego dla Legii Warszawa w Lidze Europy i wiem, że bardzo chciał przenieść się do Celticu, więc nie możemy się doczekać współpracy z nim - powiedział dla klubowych mediów Brendan Rodgers, obecny szkoleniowiec ekipy z Glasgow, który prowadził Leicester City, gdy "Lisy" mierzyły się z Legią w fazie grupowej Ligi Europy. To także były trener Liverpoolu.
Sam zawodników również jest zachwycony dołączeniem do Celticu, podkreślając, że jest to klub z dobrą polską historią. W XXI wieku występowali w nim Artur Boruc, Maciej Żurawski, Łukasz Załuska, Paweł Brożek czy Patryk Klimala. Wcześniej m.in. Dariusz Dziekanowski.
- Celtic jest znanym klubem na całym świecie i oczywiście również w Polsce, ponieważ w ostatnich latach miał wielu polskich graczy, więc wiem, jak duży jest ten klub i jak niesamowici są jego kibice. Nie mogę się doczekać, aby zagrać przed fanami i doświadczyć tego na własnej skórze - powiedział Nawrocki świeżo po przenosinach.
22-letni środkowy obrońca dla Legii grał dwa lata. Pierwotnie trafił na wypożyczenie, ale już po pierwszym sezonie został wykupiony za kwotę 1,5 miliona euro, więc "Wojskowi" zrobili niezły interes, sprzedając go zdecydowanie drożej. Piłkarsko wychował się w Werderze Brema.