Manchester United rozegrał w nocy z wtorku na środę czwarte spotkanie towarzyskie przed rozpoczęciem kolejnego sezonu Premier League. Po trzech zwycięstwach zawodnicy Erika ten Haga musieli sensacyjnie uznać wyższość walijskiego Wrexhamu i przegrali 1:3. Porażka zespołu nie jest jednak najszerzej komentowanym tematem.
Już w początkowych fragmentach tego starcia doszło do dramatycznych wydarzeń. Napastnik Wrexhamu Paul Mullin próbował w 12. minucie pokonać bramkarza United strzałem głową. Nathan Bishop zainterweniował jednak w zdecydowany sposób, wbijając się barkiem w bok rywala. Brawurowa interwencja spowodowała przerwę w grze, po której Mullin opuścił boisko z maską tlenową na twarzy i został przewieziony do szpitala. Tam okazało się, że zawodnik ma przebite płuco.
Niedługo później napastnik walijskiego klubu umieścił w relacji na Instagramie zdjęcie ze szpitalnego łóżka. - Dziękuję wam za wszystkie wiadomości! U mnie wszystko dobrze! - zapewnił.
Bishop został za tę interwencję ukarany żółtą kartką. Zdaniem prezesa Wrexhamu, Phila Parkinsona, arbiter potraktował go zbyt łagodnie. - To powinna być czerwona kartka. Było to bardzo niebezpieczne i odebrało szansę na zdobycie bramki, a dodanie tych dwóch scenariuszy powinno oznaczać usunięcie go z boiska - stwierdził wprost, cytowany przez "The Sun".
Wydarzenia związane z napastnikiem nie wpłynęły negatywnie na Wrexham. Zespół z Walii w pierwszej połowie zanotował dwa trafienia i objął prowadzenie. United starało się jeszcze walczyć i w doliczonym czasie gry zdobyło bramkę kontaktową. Zapał zawodników ten Haga ostudził w 69. minucie Sam Dalby, strzelając bramkę na 3:1.
- Oczywiście Paul Mullin jest naszym talizmanem. Sposób, w jaki piłkarze zareagowali po tym zdarzeniu, był moim zdaniem wyjątkowy. O to nam chodzi jako grupie - odporność, trzymanie się razem - skomentował Parkinson.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Spotkanie to miało polski wątek. W 60. minucie na murawie pojawił się 18-letni pomocnik Maxi Oyedele. Reprezentant młodzieżowej reprezentacji Polski niedawno trenował z pierwszym składem Manchesteru, a teraz zadebiutował w seniorskiej drużynie. Fakt ten napawa optymizmem przed startem nowego sezonu i daje nadzieję, że Oyedele już niedługo rozegra premierowe spotkanie w Premier League.