W nocy z wtorku na środę Inter Miami rozegrał drugi mecz w Leagues Cup, w którym aż 4:0 wygrał z Atlantą United. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się nowy nabytek zespołu, Lionel Messi. Po pierwszym golu mistrz świata z mundialu w Katarze wykonał nową cieszynkę, która spodobała się amerykańskim fanom.
Siedmiokrotny zdobywca Złotej Piłki strzelił gola już w 8. minucie gry. Początkowo futbolówka po płaskim strzale odbiła się od słupka, jednak potem trafiła wprost pod nogi Messiego, który wpakował ją do pustej bramki. Po zdobytym golu 175-krotny reprezentant Argentyny najpierw wykonał swoją firmową cieszynkę, a następnie zaprezentował nowy rodzaj celebracji.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
Z bramki byłego piłkarza Barcelony szczególnie cieszył się wspomniany współwłaściciel klubu z Miami - David Beckham. Gdy Messi dostrzegł Anglika przy trybunach, natychmiast zareagował na jego radość. Argentyńczyk nagle stanął na murawie, a następnie powoli wyciągnął rękę w stronę 48-letniego Beckhama. Po transferze Messiego do MLS widać, że obaj panowie darzą się wielkim szacunkiem.
Kibice są zgodni. Uważają, że Messi chciał powiedzieć do Beckhama słynne "Potrzymaj mi piwo". Jak widać, atmosfera w amerykańskim zespole po przyjściu mistrza świata jest fenomenalna.
Do tej pory były zawodnik PSG rozegrał w Interze Miami dwa spotkania, w których udało mu się strzelić już trzy gole. Pierwszego 36-latek zdobył w dramatycznych okolicznościach. Teraz Messiego czekają niespełna miesięczne wakacje, po których 21 sierpnia Inter w rozgrywkach MLS zmierzy się z Charlotte, gdzie występują m.in Karol Świderski i Kamil Jóźwiak.