Ponad rok temu Erling Haaland dołączył do Premier League. Reprezentant Norwegii bardzo szybko po transferze do Manchesteru City dał wszystkim do zrozumienia, że liga angielska mu niestraszna i nie musi marnować czasu na aklimatyzację. W minionym sezonie rozegrał 53 występy, zdobywając 52 bramki i notując dziewięć asyst. Obecnie Haaland korzysta z ostatnich dni urlopu przed startem nowego sezonu.
Zawodnik Manchesteru City przebywa obecnie w Monako i nie może liczyć na brak atrakcji. Ostatnio piłkarza widziano za kierownicą samochodu Ferrari Monza SP2. Ten model został wyprodukowany tylko w 499 egzemplarzach i trafił w posiadanie bardzo zamożnych osób. Kabriolet Ferrari kosztuje około 1,8 miliona dolarów.
Na Twitterze pojawił się film, na którym widać, jak Erlinga Haaland w towarzystwie swojego przyjaciela jeździł wspomnianym supersamochodem. Nie wiadomo, czy to Ferrari należało do napastnika Manchesteru City, ale nie ulega wątpliwości, że piłkarz świetnie się bawił.
Nie jest tajemnicą, że Norweg uwielbia samochody. W swojej kolekcji ma już kilka luksusowych pojazdów mechanicznych. Norweg może sobie na nie pozwolić, bo według doniesień medialnych, zarabia około 2 milionów złotych tygodniowo. Na wyjątkowe modele superszybkich i ekskluzywnych samochodów Haaland nie szczędzi pieniędzy.
Ferrari Monza SP2 ma silnik o mocy 798 KM, który rozpędza samochód od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,9 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 302 km/h. Jest to dwumiejscowy pojazd z całkowicie otwartym dachem. Jak podaje portal "MotoHigh", większość właścicieli taki supersamochód trzyma w garażu.