Leo Messi na początku czerwca przekazał, że kolejną drużyną w jego karierze będzie Inter Miami. Kilka dni temu miała miejsce oficjalna prezentacja, na której pojawił się między innymi David Beckham, jeden ze współwłaścicieli klubu. Później stawił się także na pierwszym treningu z udziałem Messiego oraz Sergio Busquetsa.
Zdaniem słynnego Anglika obaj gwiazdorzy mogą potrzebować czasu na adaptację do nowej ligi. - Niezależnie od wyjątkowego talentu Leo, on i Sergio będą potrzebować czasu na przystosowanie się. Możemy zacząć wygrywać każdy mecz, ale kluczem jest cierpliwość - powiedział cytowany przez indiatimes.com.
Argentyńczyk zadebiutuje w Interze Miami w piątkowym meczu z Cruz Azul w Pucharze Ligi. Nie jest jednak pewne, czy zagra od początku. - Leo zagra w tym meczu, ale decyzja (co do wyjściowego składu - red.) należy do trenera. On sam musi określić, czy jest gotowy, biorąc pod uwagę, że spędził kilka tygodni na wakacjach z rodziną. Wygląda, jakby był w doskonałej formie, ale adaptacja wymaga czasu - dodał Beckham.
Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
48-latek wie, jak wygląda przejście z gry w Europie do MLS. W końcu sam w 2007 roku zamienił Real Madryt na Los Angeles Galaxy, z którym dwukrotnie wygrał ligę (2011, 2012). - Jednym z podobieństw będzie to, że kiedy przyszedłem, nagle wszyscy pomyśleli: "LA wygra wszystko. LA wygra każdy mecz, 7-0, 8-0, nikt inny nie będzie wygrywał". (...) Styl futbolu jest inny, a poziom jest nieco niższy niż ten, do którego przyzwyczajeni są niektórzy nowi gracze - wyjaśnił.
Na debiut w MLS Messi będzie musiał poczekać do sierpnia. Celem Interu Miami będzie wygrzebanie się z ostatniego miejsca w tabeli Konferencji Wschodniej. Teoretycznie ma nawet szanse na awans do play-offów, ale będzie o to niezwykle trudno.