Dele Alli kilka lat temu był wielką nadzieją angielskiej piłki nożnej. Miał poprowadził reprezentację Anglii do triumfu w wielkim turnieju, stać się fundamentem przyszłości sukcesów Tottenhamu Hotspur, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała jego umiejętności i charakter. Obecnie utalentowany zawodnik znajduje się na zakręcie swojej piłkarskiej kariery. Mało kto, pamięta jego przełomowy sezon 2015/16 w barwach Tottenhamu, w którym rozegrał 46 spotkań we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 10 bramek i notując 11 ostatnich podań. Brytyjskie media wróżyły, że zostanie jednym z najlepszych piłkarzy swojego pokolenia, a w ostatnich latach jest cieniem samego siebie. Wydaje się, że żaden trener nie jest w stanie odbudować kariery Anglika.
W ostatnim czasie zrobiło się znowu głośno o 27-latku, ale nie z powodu aspektu sportowego. Anglik udzielił poruszającego wywiady Garry'emu Neville'owi na kanale "The Overlap". Były piłkarz Tottenhamu opowiedział o swoim trudnym dzieciństwie, które mogło wpłynąć na zjazd formy pomocnika oraz relacji z matką. - W wieku sześciu lat byłem molestowany przez przyjaciółkę mojej mamy. Ona często bywała w naszym domu, a mama była alkoholiczką. Zostałem wysłany do Afryki, abym nauczył się dyscypliny, a później odesłano mnie z powrotem do domu - wyznał drżącym głosem Alli, cytowany przez "Talk Sport".
Na zarzuty zdecydowała się odpowiedzieć jego matka, Denise w rozmowie z francuskim "OJBSPORT". Kobieta stanowczo zaprzeczyła słowom syna. - Dele nigdy nie był przez nikogo adoptowany. W wieku siedmiu lat uczęszczał do jednej z najlepszych szkół w Lagos. Nigdy nie wysłano go do Afryki ze względów dyscyplinarnych. To rażące kłamstwo. Kierowca codziennie odbierał go ze szkoły. Mamy wszystkie dokumenty i fotografie Dele'a z tatą od jego narodzin. Dele został poddany praniu mózgu - powiedziała matka piłkarza.
Kobieta również zaprzecza oskarżeniom o porzuceniu zawodnika ze względu na alkoholizm. - Dele powiedział, że cierpiałam na alkoholizm i porzuciłam go, bo nie mogłam się nim zaopiekować, ale to kłamstwo. Chciałam dać mu szansę na spełnienie jego marzeń, ale nadal był moim synem i byłam przy nim za każdym razem, gdy mnie potrzebował - wyznała.
Matka Alliego twierdzi, że nie wiedziała, iż angielski pomocnik był molestowany w wieku sześciu lat. Kobieta dodała, że od czasu ukazania się wywiadu, nie przestała płakać. - Nie mogę przestać płakać, odkąd usłyszałam wyznanie mojego syna o molestowaniu, kiedy był dzieckiem. Nie miałam pojęcia, że był molestowany - wyznała kobieta na łamach "OJBSPORT".
Piłkarz Evertonu nie skomentował słów matki. Obecnie przebywa z angielskim klubem na obozie przygotowawczym w Szwajcarii.