Zapadł wyrok ws. Benjamina Mendy'ego. Był oskarżony o gwałty na kobietach [WIDEO]

To ważny dzień dla Benjamina Mendy'ego. Francuz został oczyszczony z zarzutów dopuszczenia się gwałtu i próby napaści seksualnej na dwóch kobietach. Po wyjściu z brytyjskiego sądu Francuza otoczyli dziennikarze, ale ten nie był rozmowny. Unikał przedstawicieli mediów i lekceważył ich pytania. Na odchodne rzucił tylko jedno słowo.

Kariera piłkarska Benjamina Mendy'ego niemal legła w gruzach po tym, jak oskarżono go o dokonanie serii gwałtów w okresie od października 2018 do sierpnia 2021 roku. Wspólnie z kolegą mieli zwabiać młode kobiety do posiadłości piłkarza, by uprawiać z nimi seks. Część ofiar oskarżyła Mendy'ego o napaść na tle seksualnym - ostatecznie postawiono mu aż 10 zarzutów. W kolejnych miesiącach sąd stopniowo uniewinniał go od dokonania tych czynów. Do rozpatrzenia pozostały tylko dwa rzekome przestępstwa - gwałt i próba gwałtu na dwóch kobietach. Przerażające zeznania ofiar wypłynęły nawet do mediów, co wzbudziło spore kontrowersje.

Zobacz wideo Poszło na ostro. Bartman zbeształ kibiców. "Użyjcie mózgu"

Benjamin Mendy oczyszczony z zarzutów. Po wyjściu z sądu rzucił jedno słowo

W piątek odbyła się ostatnia, trzygodzinna rozprawa w brytyjskim sądzie Chester Crown Court, po której zapadł wyrok w sprawie Mendy'ego. Jak donosi "Daily Mail", ława przysięgłych podjęła decyzję o oczyszczeniu Francuza z wszystkich stawianych mu zarzutów. Dziennikarze donoszą, że piłkarz zareagował bardzo emocjonalnie na tę decyzję - nawet się rozpłakał. Z kolei prawnicy Mendy'ego przekazali mediom, że już niedługo ich klient może wrócić na boisko. Jak na razie nie wiadomo, w jakich barwach miałby zagrać.

Sam piłkarz unikał odpowiedzi na pytania dotyczącego jego przyszłości. Nie wypowiadał się też na temat rozprawy. Po wyjściu z sądu od razu podbiegli do niego dziennikarze, ale ten nie udzielił im komentarza w sprawie. Powiedział tylko jedno słowo - "Alhamdulillah", co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Dzięki Bogu". Jeden z przedstawicieli mediów nie odpuszczał i zasypywał pytaniami Mendy'ego, ale ten pozostał niewzruszony - traktował dziennikarza jak powietrze. 

Niepewna przyszłość Mendy'ego

Nie wiadomo jeszcze, czy Francuz zdecyduje się kontynuować karierę, a jeśli tak, to w jakim klubie. Po raz ostatni pojawił się na murawie 15 sierpnia 2021 roku, kiedy to Manchester City, w którego barwach występował, przegrał 0:1 z Tottenhamem. Kilka dni później został aresztowany, a angielski klub zawiesił go do czasu wyjaśnienia sprawy. Pod koniec czerwca 2023 roku drużyna Pepa Guardioli poinformowała, że nie zamierza przedłużać wygasającego z końcem sezonu kontraktu. Tym samym Francuz jest już formalnie wolnym zawodnikiem.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Mendy trafił z Monaco do Manchesteru w 2017 roku. Wówczas Anglicy zapłacili za niego około 50 mln funtów. Sam zawodnik miał zarabiać blisko pięć mln funtów rocznie. W ciągu sześciu lat Mendy rozegrał tylko 75 meczów, w których strzelił dwa gole.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.