W ostatnich dniach znów głośno zrobiło się o kontrowersyjnym trenerze Motoru Lublin Goncalo Feio. Portugalczyk kilka dni temu miał zwyzywać kierownika drużyny, o czym jako pierwszy poinformował Dominik Wardzichowski ze Sport.pl. - Ci..o, nie masz prawa nazywać się Motorowcem! Wyp.......j! - tymi słowami miał zwrócić się szkoleniowiec do Dariusza Baryły. Ponadto według ustaleń Sport.pl sprawą Goncalo Feio i jego wszystkimi ostatnimi wybrykami ma zająć się komisja dyscyplinarna PZPN oraz prokuratura.
Do zdarzeń z udziałem trenera Motoru Lublin odniósł się także... Marcin Najman. Pięściarz i celebryta w rozmowie z "Faktem" złożył 33-latkowi pewną propozycję. - To, że szturchnął prezesa i kogoś naobrażał nie upoważnia go do wchodzenia do klatki. Musiałbym go na początku sprawdzić. A że mam gorący okres przygotowawczy przed walką z Andrzejem Fonfarą, to sparingpartner by mi się przydał - powiedział.
- Zapraszam więc trenera Feio na sparing. Po nim zastanowimy się, czy zostawiamy go w Motorze, czy bierzemy do freakfightów - dodał 44-latek.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.
Najman zaczął zastanawiać się także nad tym, czy... Feio nie pomylił dyscyplin. - Może on jechał na jakąś galę i ktoś go odwiózł nie tam, gdzie trzeba? Gale freakfightowe są w Polsce bardzo popularne i tak mogło być. Z jego zachowania wynika, że ewidentnie trzeba go podregulować - przyznał.
Sam Najman przygotowuje się do wspomnianego pojedynku z Fonfarą. Odbędzie się on 5 sierpnia podczas gali Clout MMA 1 na warszawskim Torwarze.