Reprezentacja Polski była faworytem do zwycięstwa z Mołdawią w ramach eliminacji do Euro 2024. W pierwszej połowie bawiła się piłką i po golach Arkadiusza Milika i Roberta Lewandowskiego schodziła na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. W drugiej partii doszło jednak do dramatu - przeciwnicy pokazali charakter, zdobyli trzy bramki i ostatecznie pokonali naszą kadrę. Występ Biało-Czerwonych uznano za jeden z największych blamażów w historii. Okazuje się, że los drużyny Fernando Santosa podzielili też polscy piłkarze plażowi.
Kadra Tomasza Wydmuszka rywalizuje obecnie na igrzyskach europejskich, ale nie osiąga tam najlepszych rezultatów. W czterech meczach zwyciężyła tylko raz - z Azerbejdżanem (7:2). Polacy liczyli na przełamanie z teoretycznie słabszą Mołdawią, która pozostawała na turnieju bez zwycięstwa.
Pierwsza tercja była bardzo wyrównana i ostatecznie padło w niej aż sześć bramek - po trzy dla każdej z drużyn. W drugiej partii inicjatywę przejęli Biało-Czerwoni. Wyszli nawet na prowadzenie i tercję zakończyli wynikiem 6:5. W trzeciej odsłonie rywalizacji doszło jednak do podobnej sytuacji, jak w meczu drużyny Fernando Santosa. Gra Polaków całkowicie się posypała - popełniali mnóstwo błędów, z czego korzystali rywale - ci zdobyli trzy gole i ostatecznie triumfowali 8:6.
Dominacje Mołdawian było też widać w statystykach strzałów - atakowali naszą bramkę aż 31-krotnie. Zdecydowanie słabiej pod tym względem wypadała nasza kadra - tylko 18 strzałów.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.
Kolejna porażka skomplikowała sytuację Biało-Czerwonych na igrzyskach europejskich. Choć już przegrane z Hiszpanią (1:6) i Portugalią (2:6) przekreśliły ich szanse na awans do półfinału, to wydawało się, że w walce o piąte miejsce będą faworytami. Po porażce z Mołdawią na pocieszenie pozostała już tylko rywalizacja o siódme, a więc przedostatnie miejsce na imprezie.
Mimo wpadki reprezentacji Polski w piłce nożnej plażowej, nasz kraj ma powody do zadowolenia. Na tegorocznych igrzyskach europejskich Biało-Czerwoni zdobyli już 39 medali - 11 złotych, 17 srebrnych i 11 brązowych. Dzięki temu Polska plasuje się na wysokiej, szóstej lokacie w klasyfikacji medalowej. Na czele wciąż pozostają niedoścignieni Włosi - aż 75 krążków. To właśnie ich drużyna powalczy o awans do finału w piłce plażowej mężczyzn.