Nie tylko Marciniak. UEFA doceniła kolejnego polskiego sędziego

Nie tylko Szymon Marciniak został doceniony przez władze UEFA. Także Daniel Stefański będzie miał możliwość poprowadzenia meczu reprezentacyjnego. Polski arbiter będzie rozjemcą w jednym ze spotkań eliminacji Euro 2024.
Sędzia Daniel Stefański kluczowe decyzje podejmował po konsultacji z VAR
FOT. KUBA ATYS

Choć jeszcze kilka lat temu wydawało się, że polscy sędziowie nie są najbardziej docenianymi przez UEFA, w ostatnim czasie poważnie się to zmieniło. Szymon Marciniak jest obecnie najlepszym arbitrem na świecie, co pokazują jego występy w finale mistrzostw świata w Katarze (Argentyna - Włochy 5:3 po rzutach karnych) oraz ostatnim finale Ligi Mistrzów (Manchester City - Inter Mediolan 1:0).

Zobacz wideo Minister sportu i turystyki stawia na młodzież. Prezentuje program prozdrowotnych, wakacyjnych półkolonii

Stefański otrzyma wielką szansę

Już w najbliższych dniach, niedługo po zakończeniu klubowego sezonu, rozegrane zostaną kolejne spotkania reprezentacyjne w ramach eliminacji euro 2024. Polacy 20 czerwca zagrają na wyjeździe z Mołdawią, gdzie kilka miesięcy temu Czesi zdołali jedynie zremisować. 16 czerwca z kolei Dania rozegra swoje spotkanie z Irlandią Północną, w którym będziemy mieli polski akcent.

Sędzią meczu Danii z Irlandią Północną został Polak Daniel Stefański. Jego asystentami będą z kolei Dawid Golis, Michał Obukowicz, a Damian Sylwestrzak został wyznaczony na sędziego technicznego. Dla Stefańskiego będzie to dwunaste spotkanie seniorskich reprezentacji o stawkę, które przyjdzie mu poprowadzić.

Stefański nie ma najlepszej prasy w Polsce

Choć 45-latek z Bydgoszczy jest doceniany przez europejską federację piłkarską, w kraju kibice nie mają o nim najlepszego zdania. Wszystko przez szereg błędów i liczbę kartek pokazywanych zawodnikom podczas spotkań. 

W samej Ekstraklasie, w trakcie 277 poprowadzonych spotkań, Stefański pokazał aż 1118 żółtych kartek oraz 24 czerwone. W 1. Lidze, na 30 sędziowanych meczów, Bydgoszczanin 126 razy sięgał po żółty kartonik, jednocześnie nie wyciągając tego w kolorze czerwonym.

Więcej o: