Van der Vaart powiedział, co myśli o Sebastianie Szymańskim. Niestety

Sebastian Szymański niedawno świętował mistrzostwo Holandii zdobyte z Feyenoordem i tak bardzo zaimponował formą, że władze holenderskiego klubu chcą go wykupić. Kwota, jakiej oczekuje Dynamo Moskwa, sięga 11 milionów euro. I nie wszyscy patrzą na taki ruch przychylnie. - Jest za słaby - stwierdza wprost Rafael Van der Vaart.
Szymański i Van der Vaart
Fot. Kathi Rudminat, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons, Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Reprezentant Polski do Eredivisie przeniósł się w lipcu 2022 roku w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. Od dłuższego czasu trwają dywagacje, czy Feyenoord będzie w stanie wykupić Szymańskiego z Dynama, które życzy sobie rekordową dla Holendrów sumę ponad 10 milinów euro. 

Zobacz wideo Specjalny występ dla Lewandowskich! Bawili się i śpiewali pod sceną

Feyenoord wykupi Szymańskiego? Na "nie" jest Rafael Van der Vaart

Dotychczas najdroższym transferem w historii klubu był kupiony z Utrechtu za nieco ponad siedem milionów euro pomocnik Quinten Timber, który do Feyenoordu dołączył w tym roku. Jeszcze do niedawna nie wiadomo było, czy sam wykup nie będzie rzeczą konieczną, gdyż długo czekaliśmy na informację, czy FIFA w przyszłym sezonie dalej będzie zezwalała na zawieszanie umów piłkarzy z rosyjskimi klubami. Jak się jednak okazuje, światowa federacja opublikowała oświadczenie mówiące o tym, że zawodnicy, którzy grają w lidze rosyjskiej, wciąż będą mogli wstrzymywać umowy z tamtejszymi klubami. W związku z tym Szymański po zakończeniu bieżącego sezonu nie będzie zmuszony do powrotu do Dynama.

O ściągnięciu Szymańskiego na stałe dyskutowali ostatnio eksperci w holenderskim programie "Studio Voetbal". Zwolennikiem tego pomysłu jest były piłkarz m.in. właśnie Feyenoordu, Pierre van Hooijdonk. - Starałbym się zatrzymać Szymańskiego. Ma dobre uderzenie, potrafi strzelać z dystansu. Byłbym skłonny zapłacić za niego 10 lub 11 milionów euro - mówi były reprezentant Holandii.

Innego zdania jest natomiast były piłkarz m.in. Realu Madryt, Rafael Van der Vaart. - Myślę, że to za dużo pieniędzy. Feyenoord ma dobrych pomocników. Oczywiście uważam, że jest dobrym graczem, ale zbyt słabym jak na taką kwotę. Widać to było na przykład w meczu przeciwko AS Romie w Lidze Europy. - powiedział 40-latek.

Podobnego zdania był Ibrahim Afellay, znany z gry w FC Barcelonie. Stwierdził on, że chciałby, aby Szymański pozostał w Feyenoordzie, ale maksymalnie za pięć lub sześć milionów euro, a nie jedenaście. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Sebastian Szymański swoją karierę zaczynał w Legii Warszawa, której jest wychowankiem. Po sześciu latach spędzonych w stołecznym klubie w 2019 roku za sześć milionów euro przeniósł się do Dynama Moskwa. W Rosji spędził trzy lata, po czym udało się na wypożyczenie do Feyenoordu. W tym sezonie w barwach holenderskiego klubu rozegrał łącznie 30 spotkań, zdobywając 10 goli i notując siedem asyst. Z klubem z Rotterdamu zdobył mistrzostwo kraju, a także doszedł do ćwierćfinału Ligi Europy.

Więcej o: