Wyjaśniła się przyszłość Michał Karbownika. Jednoznaczne stanowisko klubu

- Na dzień dzisiejszy drzwi są zamknięte, ponieważ nie mamy pieniędzy, by spełnić oczekiwania finansowe pracodawcy Michała Karbownika - oznajmił Christian Weber, dyrektor sportowy Fortuny Duesseldorf. Działacz wyjawił, że niemiecki klub walczył o Polaka i przedstawił Brighton kilka opcji, ale Anglicy nie przystali na żadną z nich.
Michał Karbownik
Screen: youtube.comwatchv=vev7KNpLE4Q

Wydawało się, że kariera Michała Karbownika podąża w złym kierunku. Polak odbił się od Brighton, a następnie został wypożyczony do Olympiakosu Pireus, gdzie występował głównie w rezerwach. Dopiero po sierpniowym transferze do Fortuny Duesseldorf odżył. Zdobył zaufanie trenera i otrzymał szansę regularnych występów. Razem z Dawidem Kownackim przeprowadzili kilka znakomitych akcji, po których padły gole. Wydaje się, że przygoda obu reprezentantów Polski z niemieckim klubem dobiega końca. Fortuny nie stać na wykupienie Karbownika i ten najprawdopodobniej wróci do Brighton. 

Zobacz wideo Sposób na patologię w polskiej piłce

Przyszłość Karbownika w Fortunie zawisła na włosku. "Drzwi są zamknięte"

Głos w sprawie 22-latka zabrał Christian Weber. Dyrektor sportowy Fortuny przekazał, że klub negocjował z macierzystą drużyną Polaka - chciał zbić kwotę zawartą w klauzuli wykupu (3 mln euro) - ale nie osiągnięto porozumienia.

- Rozmawialiśmy z Brighton i pozostawaliśmy z nim w stałym kontakcie przez cały sezon. W międzyczasie próbowaliśmy wypracować opcje, które dałyby nam możliwość zatrzymania Karbownika. Te rozwiązania miały być niezależne od tych, które zostały już wynegocjowane w ramach umowy transferowej. Niemniej jednak nie jesteśmy w stanie przystać na warunki Brighton i nie możemy wykupić piłkarza - powiedział działacz, cytowany przez portal rp-online.de. 

Dyrektor sportowy zdradził, że jedną z opcji zaproponowanych angielskiemu klubowi było rozłożenie płatności za Karbownika na okres kilku miesięcy. Brighton nie wyraziło zgody. - Na dzień dzisiejszy drzwi są zamknięte, ponieważ nie mamy pieniędzy, by spełnić oczekiwania finansowe pracodawcy Polaka. Staraliśmy się pokazać Brighton kreatywne opcje, ale klub nie był chętny do ich rozpatrzenia - kontynuował. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Zamieszanie z Polakami w Fortunie. Na drodze Karbownika miał stanąć transfer Dawida Kownackiego

W tej sytuacji wydaje się, że Karbownik odejdzie z Fortuny, choć wszystko rozstrzygnie się w kolejnych tygodniach. Już wcześniej "Bild" donosił, że szanse na transfer definitywny drastycznie spadły. Jednym z powodów miał być Dawid Kownacki.

Zimą interesowało się nim Brentford, które oferowało dwa miliony euro. Była to ostatnia szansa dla Niemców na zarobienie na Polaku, a cześć pieniędzy z tego transferu miała zostać przeznaczona na wykup Karbownika. Do sprzedaży Kownackiego ostatecznie nie doszło, co najprawdopodobniej zaważy też na przyszłości jego rodaka. 

Więcej o: