Dantejskie sceny w meczu z udziałem reprezentanta Polski. Totalny chaos. Regularna bitwa [WIDEO]

Do ogromnej awantury doszło po meczu ligi greckiej Olympiakos - AEK Ateny. Kibice gospodarzy byli wściekli po porażce zespołu w derbowym spotkaniu i wpadli na boisko. Najpierw chcieli zlinczować sędziego, a później starli się z policją.
Starcia kibiców Olympiakosu z policją
Screenshot twitter: @alexandros_kts

Olympiakos Pireus na własnym stadionie uległ 1:3 AEK-owi Ateny i właściwie stracił szansę, by walczyć o mistrzostwo Grecji. Kibice miejscowej drużyny byli wściekli i uważali, że sędzia niesłusznie podyktował rzut karny dla gości. Po spotkaniu chcieli "wyjaśnić" tę sytuację z arbitrem i wbiegli na murawę stadionu. Tam doprowadzili do sporych zamieszek. 

Zobacz wideo "Wyszedł Juergen Klopp i ciężko było odmówić"

Kibicom puściły nerwy. Chcieli bić sędziego, później walczyli z policją

Olympiakos przegrywał już od siódmej minuty, kiedy bramkę zdobył Mijat Gacinović. Do remisu dopiero w 54. minucie doprowadził Cedric Bakambu, ale gospodarzy nie był stać na więcej w tym spotkaniu. AEK wyszedł na prowadzenie w 82. minucie, kiedy rzut karny na bramkę zamienił Levi Garcia, a już w doliczonym czasie wynik na 3:1 ustalił Petros Mantalos. 

Kibice gospodarzy byli wściekli i uważali, że niesłuszny rzut karny ustawił spotkanie. Po końcowym gwizdku fanatycy ruszyli na murawę i szukali arbitra. Najprawdopodobniej nie mieli pokojowych celów i wzięli ze sobą petardy, pałki i wszystko, czym można było rzucać. Zawodnicy i arbitrzy na szczęście już opuścili boisko, ale kibole nie mieli zamiaru. Przez to na placu gry pojawiła się również policja, która próbowała powstrzymać intruzów. Finalnie funkcjonariuszom udało się załagodzić awanturę. 

Jeszcze przed kibicami do sędziego spotkania ruszył wściekły prezydent Olympiakosu Evangelos  Marinakis. W Grecji to powszechna sytuacja, a w 2018 roku mogło dojść do tragedii. Po spotkaniu PAOK-u z AEK-iem na boisko wtargnął prezes ekipy z Salonik. Ivan Savvidis groził wtedy sędziemu bronią i przekonywał, że "walczył o uporządkowanie greckiego futbolu". 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W barwach AEK-u 70 minut na boisku spędził reprezentant Polski Damian Szymański. Dla 27-latka był to 29 mecz w tym sezonie. Jego zespół walczy o tytuł z Panathinaikosem Tymoteusza Puchacza. Obie drużyny mają po 72 punkty w ligowej tabeli. 

Więcej o: