Czekali na to 15 lat. Wielki powrót trzeciego najstarszego klubu świata

To jedna z piękniejszych historii tego sezonu. Po 15 latach przerwy na poziom centralny w Anglii wraca Wrexham FC - trzeci najstarszy klub na świecie, którego właścicielem są Ryan Reynolds i Rob McElhenney.
Wrexham świętuje awans do League Two
screen: https://twitter.com/btsportfootball/status/1649864933331423232

Walijski klub awans do League Two zapewnił sobie w przedostatniej kolejce, wygrywając 3:1 z Boreham Wood, mimo że bramkę stracili już w pierwszej minucie tego spotkania. Zwycięstwo dały im trafienia Elliota Lee oraz dwa Paula Mullina - jednego z największych ulubieńców kibiców. Wyścig o grę w wyższej lidze był pasjonujący, gdyż zarówno Wrexham, jak i oglądające ich plecy Notts County, zdobyły ponad sto punktów, a bezpośredni awans mogła wywalczyć tylko jedna drużyna.

Zobacz wideo Legia Warszawa rozbije bank dla piłkarza?

Trzeci najstarszy klub na świecie wraca na poziom profesjonalny. Czekali długie lata

Wrexham piętnaście lat czekało, aby wrócić na poziom centralny do profesjonalnej ligi piłkarskiej. To trzeci najstarszy profesjonalny klub na świecie założony w 1864 roku. Pod tym względem ustępuje jedynie Sheffield (1857) oraz Notts County (1862). 

To jednak nie tylko długoletnia historia oraz fakt powrotu zasłużonego klubu do profesjonalnego futbolu wygenerował takie zainteresowanie - ich profil na Twitterze śledzi blisko pół miliona użytkowników, a pod wideo ze świętującymi piłkarzami mnożyły się reakcje cieszących się ludzi z każdego miejsca na świecie. Sam tweet z grafiką mistrzów ligi wyświetliło już ponad 10 milionów osób na Twitterze.

W 2020 roku Wrexham zostało przejęte z rąk kibiców, którzy zarządzali klubem przez blisko dziesięć lat. 16 listopada tego roku właścicielami stali się znani aktorzy - Ryan Reynolds oraz Rob McElhenney. - Chcemy pojawiać się a Racecourse Ground (stadion Wrexham – red.) tak często, jak to możliwe. Chcemy wypić piwo z kibicami. Jeszcze będziecie mieli nas dość - mówił wówczas Reynolds. I słowa dotrzymał. Celebryci zostali ambasadorami klubu, przedstawili go światu i mocno się z nim identyfikują.

- Mam wizję, która pozwoli zapełnić stadion. Widziałem, jak był wypełniony w 1977 roku - oglądałem wiele filmów na ten temat. Chcę, by znowu tak był - twierdził Kanadyjczyk, odtwórca roli "Deadpoola". Właściciele klubu byli naturalnie obecni na stadionie i fecie, gdy ich zespół wywalczył awans. Na poniższym wideo Reynolds ściska się z Benem Fosterem - najbardziej znanym zawodnikiem Wrexham. 40-letni golkiper praktycznie przez całą swoją karierę grał w uznanych markach, lecz blisko dwadzieścia lat temu reprezentował już barwy walijskiego klubu przez jeden sezon na wypożyczeniu. Później zyskał angaż w Manchesterze United.

Reynolds i McElhenney - wzór właściciela celebryty. Wnieśli Wrexham na wyższy poziom

Połączenie dwóch światów - dwóch wielkich gwiazd Hollywood z niewielkim miasteczkiem w Walii wydawało się dość karkołomne, ale odniosło wielki sukces. Można to dostrzec również dzięki popularnemu serialowi "Witamy we Wrexham", który stara się przybliżyć losy klubu oraz funkcjonowanie Reynoldsa i McElhenney'ego w tym środowisku. Tak naprawdę sama produkcja przyniosła więcej korzyści i zainteresowania wokół walijskiego klubu niż sama obecność aktorów. Ludzie oglądający serial poczuli się związani z Wrexham i zaczęli śledzić ich losy. Produkcja dostępna jest na Disney+.

Co najważniejsze, oprócz sukcesu marketingowego i wizerunkowego (grają z logiem TikToka na koszulkach), drużyna osiąga również bardzo dobre wyniki na murawie. W tym roku wywalczyli awans, a zeszłe rozgrywki kończyli na Wembley. Wrexham zagrało w finale FA Trophy - pucharowe rozgrywki dla klubów z niższych lig - lecz wówczas w decydującym starciu na najważniejszym futbolowym obiekcie w Anglii lepsze okazało się Bromley. 

Awans do wyższej ligi, i to na profesjonalny poziom, z całą pewnością przysporzy Wrexham następne korzyści w postaci coraz większego rozgłosu oraz wspierających ich kibiców. Już teraz jest o nich głośno, a w dodatku w lipcu zagrają mecze towarzyskie z Chelsea oraz Manchesterem United, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Każdy rywal z League Two marzyłby o takich sparing-partnerach.

Całą historię o Wrexham i budowie klubu przez ich właścicieli - Ryana Reynoldsa oraz Roba McElhenney'ego można przeczytać -----> TUTAJ.

Więcej o: