Walijski klub awans do League Two zapewnił sobie w przedostatniej kolejce, wygrywając 3:1 z Boreham Wood, mimo że bramkę stracili już w pierwszej minucie tego spotkania. Zwycięstwo dały im trafienia Elliota Lee oraz dwa Paula Mullina - jednego z największych ulubieńców kibiców. Wyścig o grę w wyższej lidze był pasjonujący, gdyż zarówno Wrexham, jak i oglądające ich plecy Notts County, zdobyły ponad sto punktów, a bezpośredni awans mogła wywalczyć tylko jedna drużyna.
Wrexham piętnaście lat czekało, aby wrócić na poziom centralny do profesjonalnej ligi piłkarskiej. To trzeci najstarszy profesjonalny klub na świecie założony w 1864 roku. Pod tym względem ustępuje jedynie Sheffield (1857) oraz Notts County (1862).
To jednak nie tylko długoletnia historia oraz fakt powrotu zasłużonego klubu do profesjonalnego futbolu wygenerował takie zainteresowanie - ich profil na Twitterze śledzi blisko pół miliona użytkowników, a pod wideo ze świętującymi piłkarzami mnożyły się reakcje cieszących się ludzi z każdego miejsca na świecie. Sam tweet z grafiką mistrzów ligi wyświetliło już ponad 10 milionów osób na Twitterze.
W 2020 roku Wrexham zostało przejęte z rąk kibiców, którzy zarządzali klubem przez blisko dziesięć lat. 16 listopada tego roku właścicielami stali się znani aktorzy - Ryan Reynolds oraz Rob McElhenney. - Chcemy pojawiać się a Racecourse Ground (stadion Wrexham – red.) tak często, jak to możliwe. Chcemy wypić piwo z kibicami. Jeszcze będziecie mieli nas dość - mówił wówczas Reynolds. I słowa dotrzymał. Celebryci zostali ambasadorami klubu, przedstawili go światu i mocno się z nim identyfikują.
- Mam wizję, która pozwoli zapełnić stadion. Widziałem, jak był wypełniony w 1977 roku - oglądałem wiele filmów na ten temat. Chcę, by znowu tak był - twierdził Kanadyjczyk, odtwórca roli "Deadpoola". Właściciele klubu byli naturalnie obecni na stadionie i fecie, gdy ich zespół wywalczył awans. Na poniższym wideo Reynolds ściska się z Benem Fosterem - najbardziej znanym zawodnikiem Wrexham. 40-letni golkiper praktycznie przez całą swoją karierę grał w uznanych markach, lecz blisko dwadzieścia lat temu reprezentował już barwy walijskiego klubu przez jeden sezon na wypożyczeniu. Później zyskał angaż w Manchesterze United.
Połączenie dwóch światów - dwóch wielkich gwiazd Hollywood z niewielkim miasteczkiem w Walii wydawało się dość karkołomne, ale odniosło wielki sukces. Można to dostrzec również dzięki popularnemu serialowi "Witamy we Wrexham", który stara się przybliżyć losy klubu oraz funkcjonowanie Reynoldsa i McElhenney'ego w tym środowisku. Tak naprawdę sama produkcja przyniosła więcej korzyści i zainteresowania wokół walijskiego klubu niż sama obecność aktorów. Ludzie oglądający serial poczuli się związani z Wrexham i zaczęli śledzić ich losy. Produkcja dostępna jest na Disney+.
Co najważniejsze, oprócz sukcesu marketingowego i wizerunkowego (grają z logiem TikToka na koszulkach), drużyna osiąga również bardzo dobre wyniki na murawie. W tym roku wywalczyli awans, a zeszłe rozgrywki kończyli na Wembley. Wrexham zagrało w finale FA Trophy - pucharowe rozgrywki dla klubów z niższych lig - lecz wówczas w decydującym starciu na najważniejszym futbolowym obiekcie w Anglii lepsze okazało się Bromley.
Awans do wyższej ligi, i to na profesjonalny poziom, z całą pewnością przysporzy Wrexham następne korzyści w postaci coraz większego rozgłosu oraz wspierających ich kibiców. Już teraz jest o nich głośno, a w dodatku w lipcu zagrają mecze towarzyskie z Chelsea oraz Manchesterem United, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Każdy rywal z League Two marzyłby o takich sparing-partnerach.