Lewandowski strzelał w Hiszpanii, zanim wszyscy o tym mówili. Gdy pytali, kłamał, że Robert to rodzina

W wywiadzie dla "Sportowych Faktów" o karierze piłkarskiej, ale też powiązaniach z Robertem Lewandowskim opowiedział Grzegorz Lewandowski. Były reprezentant Polski nie ukrywa, że zdarza mu się wykorzystać zbieżność nazwisk z najsłynniejszym "Lewym".
Grzegorz Lewandowski
Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Wyborcza.pl

Grał m.in. w Wiśle Kraków, Legii i Polonii. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce wystąpił ponad 200 razy. Przełożyło się to na kilka powołań do kadry narodowej i pięciokrotny występ w seniorskich "Biało-Czerwonych". Karierę kontynuował za granicą, trafił do Hiszpanii, gdzie reprezentował CD Logrones. Grzegorz Lewandowski nie miał nudnego życia ani kariery.

Zobacz wideo Robert Lewandowski tłumaczy się ze straty, po której mogliśmy stracić gola

Na pozycji pomocnika nie było łatwo o gole, ale w Hiszpanii został pierwszym Lewandowskim z trafieniem na koncie w La Liga. W późniejszym czasie przenosił się także do Francji oraz Australii, a piłka do dziś jest jego pasją. 53-latek jeszcze niedawno występował w niższych polskich ligach. Zdarzyło mu się także grać przeciwko... Robertowi Lewandowskiemu.

- My z Robertem graliśmy przeciwko sobie w 2007 r. Jego Znicz ograł moją ŁKS Łomżę 4:2 w starej drugiej lidze. Kryłem go! On był napastnikiem, ja stoperem. Było widać w nim siłę. Pomyślałem, ze to fajny chłopak. Dziś pewnie, gdybym nadepnął mu na piętę, toby mi coś powiedział. Wtedy był grzeczny, wręcz miły - powiedział 53-letni Grzegorz Lewandowski dla "Sportowych Faktów".

Grzegorz Lewandowski i Robert Lewandowski nie są rodziną. Czasami Grzegorz mówił co innego

Jak przyznał pięciokrotny reprezentant Polski, zdarzyło mu się wykorzystać zbieżność nazwisk. Było tak podczas kontroli policji. Funkcjonariusz zapytał, go, czy "Robert to rodzina". Grzegorz potwierdził, skłamał i brnął dalej. Dzięki dialogowi uniknął mandatu, ale nigdy nie zrobił tego ponownie. - Ja takiej kariery nie zrobiłem, ale przynajmniej nazwiska mamy podobne - zakończył rozmowę z Mateuszem Skwierawskim.

Więcej o: