Po 11 kolejkach rozgrywek ligi argentyńskiej Rosario Central prowadzone przez Miguela Angela Russo zajmuje trzecie miejsce. Strata do liderów wynosi aktualnie sześć punktów. W ostatnim meczu drużyna z Rosario wygrała 1:0 z Independiente. W spotkaniu doszło jednak do skandalicznych scen w roli głównej ze szkoleniowcem zespołu. Uderzył on... członka sztabu medycznego. I to na oczach kamer.
Była 87. minuta meczu, kiedy obrońca zespołu z Rosario Facundo Mallo otrzymał cios od jednego z przeciwników i potrzebował pomocy medycznej. Z tego powodu na murawie pojawił się wózek medyczny, na który wsiadł obrońca. I wtedy szkoleniowiec argentyńskiej drużyny Miguel Angel Russo wpadł w prawdziwą furię.
Jak donoszą tamtejsze media, 67-letni trener miał pretensje, że medycy wyprowadzili Mallo z boiska w momencie, gdy Rosario Center broniło się przy rzucie wolnym dla rywali. Russo był zdenerwowany i podbiegł do członka sztabu medycznego, co zarejestrowały kamery. Na tym jednak się nie skończyło. Trener... uderzył mężczyznę w twarz. Wówczas interweniowali też m.in. zawodnicy zespołu.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
Argentyńczyk wykrzykiwał jeszcze coś w kierunku lekarzy, ale też arbitrów. Musiał być uspokajany przez współpracowników. Media szybko wychwyciły ten incydent. "Minuta furii Miguela" - napisała na pasku jedna z telewizji. Nagranie w sieci wyświetliło już setki tysięcy internautów.
"Oczekuje się, że AFA (argentyńska federacja - przyp. red.) podejmie działania wobec trenera" - czytamy w jednej z argentyńskich gazet.