Z dnia na dzień sytuacja Daniego Alvesa wydaje się być coraz trudniejsza. Nie dość, że legenda FC Barcelony ostatnie miesiące spędza w areszcie, to jeszcze odeszła od niego żona, która nie ma już zamiaru dłużej być z nim kojarzona. Dobitnie pokazuje to jeden z ostatnich wpisów w mediach społecznościowych, w których Joana Sanz zamieściła jedno wymowne zdanie.
Przypomnijmy, że Daniel Alves został osadzony w jednym z katalońskich aresztów za potencjalny gwałt na 23-letniej kobiecie, którego miał dopuścić się w ciągu ostatnich dni 2022 roku. Choć początkowo żona piłkarza mocno go wspierała i robiła wszystko, by sprawa szybko się zakończyła, teraz byłemu zawodnikowi FC Barcelony przyszło walczyć o swoje samemu, już bez partnerki.
Gdy 39-letni zawodnik dowiedział się o decyzji swojej ukochanej, miał bardzo duże problemy z przełknięciem gorzkiej pigułki. Z tego powodu ciężko było go wyciągnąć z celi, a niektóre posiłki serwowane przez więzienną kuchnię pozostawały nietknięte.
W ostatnich dniach Alves postanowił jeszcze raz spróbować odzyskać swoją ukochaną. W tym celu zawodnik wysłał list, który został opublikowany przez redakcję "sport.es". W nim piłkarz przypominał żonie o wspólnie spędzonych latach i dzieciach, które w tym czasie pojawiły się na świecie. Brazylijczyk zapewniał też, że jest całkowicie niewinny.
Niestety dla niego, Joana Sanz nie ma już zamiaru brać udział w jego gierkach. Niedługo później kobieta opublikowała w swoich mediach społecznościowych wpis, w którym znajdziemy wymowne zdanie.
- Jedni cały czas czują się wyjątkowi, podczas gdy inni zachowują się skromnie i elegancko - napisała Sanz.
Według hiszpańskich mediów jest to bezpośredni atak w piłkarza, który nadal uważa się za bardzo ważnego w życiu byłej już partnerki. Jednocześnie sama Joana Sanz postanowiła odciąć się od niego i całej sprawy, prawdopodobnie nie podając do opinii publicznej informacji, które skłoniły ją do takiej decyzji.
Na ten moment nie wiemy jeszcze, jaka przyszłość czeka doświadczonego obrońcę. Niewykluczone, że więcej szczegółów poznamy w najbliższych tygodniach.