Jest już kandydat na nowego prezesa PZPN. "Zdaję sobie sprawę z błędów"

- Mam tylko nadzieję, że wnioski, które z tego wyciągam, są właściwe - powiedział Marek Koźmiński, deklarując jednocześnie, że ponownie zamierza wystartować w wyborach na prezesa PZPN. Poprzednio przegrał z Cezarym Kuleszą, którego kadencja będzie trwać do 2025 roku.

Marek Koźmiński to były piłkarz takich klubów jak m.in. Udinese Calcio, Brescia, PAOK-u Saloniki i Górnik Zabrze. Podczas kariery rozegrał 45 meczów w reprezentacji Polski, w której strzelił jednego gola. Od 2016 do 2021 roku pełnił w funkcję wiceprezesa ds. szkoleniowych, a potem startował w wyborach na prezesa PZPN, ale przegrał z Cezarym Kuleszą.

Zobacz wideo Tak wyglądał trening kadry pod okiem Fernando Santosa

Marek Koźmiński nie przestał marzyć o funkcji prezesa PZPN. Może wystartować w kolejnych wyborach

Pomimo dotkliwej porażki Koźmiński nie przestał marzyć o funkcji prezesa PZPN, choć w głosowaniu przegrał wyraźnie (92 do 23 dla Cezarego Kuleszy). Obecna prezesura Cezarego Kuleszy kończy się w 2025 roku i wówczas, ponownie zobaczymy w wyborach byłego reprezentanta Polski, o czym opowiedział w programie "Cioną po oczach" w serwisie YouTube.

Przez jednego z internautów został zapytany, "Czy cały ma pan ambicje, żeby powalczyć w kolejnych wyborach?". Odpowiedź byłego kontrkandydata Cezarego Kuleszy była błyskawiczna: "Odpowiedź bardzo krótka - tak".

- Dużo się nauczyłem dzięki tej kampanii. Uczestniczyłem wcześniej w wyborach władz PZPN trzykrotnie, ale nie jako kandydat na prezesa. To było dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Przegrałem. Czy spróbuję jeszcze raz? Zobaczymy. Zdaję sobie sprawę z popełnionych błędów. Moje życie to nieustanna nauka na błędach, które popełniałem i nadal popełniam. Mam tylko nadzieję, że wnioski, które z tego wyciągam, są właściwe - powiedział z kolei w rozmowie z portalem Interia.

Marek Koźmiński opowiedział za to w wywiadzie dla WP SportoweFakty, co sądzi o wypowiedzi Łukasza Skorupskiego dotyczącej podziału premii za wyjście z grupy podczas mistrzostw świata w Katarze. - Wychodzimy z grupy i zamiast się cieszyć, nagle zaczęliśmy kłócić się o tę premię. Ci mają mieć tyle, inni tyle. Ale to tak się kłóciliśmy, że nie gadaliśmy z pewnymi zawodnikami - powiedział bramkarz kadry. 

- Niestety, czytałem to z ogromnym zażenowaniem. Tego typu wywiadów nie powinno się udzielać. Na pewno Łukasz powiedział prawdę, ale jest takie powiedzenie: "Co w szatni, umiera w szatni" - ocenił Koźmiński.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Reprezentacja Polski zagra z Czechami w piątek 24 marca, o godzinie 20:45, rozpoczynając w ten sposób eliminacje do mistrzostw Europy w 2024 roku. Z kolei trzy dni później na Stadionie Narodowym w Warszawie Polacy zmierzą się z Albanią. Zapraszamy do Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE, gdzie przeprowadzona zostanie relacja na żywo obu wydarzeń.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.