Nie żyje kapitan Śląska Wrocław w blind futbolu. Miał 29 lat. "Byłeś wspaniały"

Nie żyje Łukasz Byczkowski - były zawodnik blind futbolu, kapitan Śląska Wrocław i reprezentant Polski w tej odmianie piłki nożnej. O jego śmierci w środę poinformował klub. Piłkarz zmarł w wieku 29 lat po ciężkiej walce z chorobą nowotworową.

Łukasz Byczkowski nie żyje. Odszedł w środę,1 marca w wieku zaledwie 29 lat. Był uzdolnionym, wszechstronnym niedowidzącym sportowcem. Na co dzień występował w drużynie Śląska Wrocław w blind futbolu - odmianie piłki nożnej dla osób niewidomych i niedowidzących.

Zobacz wideo Słoweńcy już wkrótce mogą mieć przewagę nad resztą świata w skokach

Nie żyje Łukasz Byczkowski. Niedowidzący piłkarz zmagał się z nowotworem

Byczkowski w blind futbolu osiągnął bardzo wiele. Był ważną postacią swojej ekipy klubowej oraz reprezentacji Polski. - Pełnił funkcję kapitana blindfootballowej drużyny WKS-u. Tworzył ją od samego początku, a wcześniej również przez wiele lat działał na rzecz rozwoju piłki nożnej dla osób niewidomych i słabowidzących w ramach UKS "Sprint" Wrocław. W maju 2019 roku sięgnął ze Śląskiem Wrocław po Puchar Polski, a parę miesięcy później w Bułgarii wywalczył Klubowe Mistrzostwo Świata - czytamy na stronie internetowej Śląska Wrocław.

Sukcesy odnosił nie tylko w blind futbolu. Na swoim koncie miał także mistrzostwo świata i Europy w barwach reprezentacji Polski w dyscyplinie showdown, a także mistrzostwo Polski w goalballu w drużynie Goalball Wrocław.

Do śmierci 29-latka doprowadziła choroba nowotworowa. Jak opisał portal WP SportoweFakty, Byczkowki na jednym z treningów poczuł ostry ból brzucha. Okazało się, że przyczyną był drobny guzek. Podobny wyczuł także na jądrze i udał się do szpitala. Diagnoza była brutalna - nowotwór.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Z pomocą natychmiast przyszli koledzy z drużyny. Założyli dla niego internetową zbiórkę. - Teraz los rzucił mu tak podkręconą piłkę, że my musimy mu pomóc, aby wygrał najtrudniejszy mecz - pisali na portalu pomagam.pl. Niestety w środę ze szpitala dotarła wiadomość o jego śmierci. - Byku, byłeś wspaniałym człowiekiem i świetnym piłkarzem. Będzie nam Cię brakować - napisano na Twitterze Śląska Wrocław. Piłkarz w środowisku jest wspominany jako jedna z najbardziej skromnych i lubianych postaci.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.