Cristiano Ronaldo coraz lepiej radzi sobie na boiskach Arabii Saudyjskiej. Do Al Nassr dołączył w styczniu i pierwsze miesiące nie należały do najlepszych. Przełamanie nadeszło w lutym. W meczu z Al Wehdą strzelił cztery gole. W sobotę niewiele brakowało, a powtórzyłby tamto osiągnięcie. Skompletował bowiem klasycznego hat-tricka przeciwko zespołowi Damac FC.
Wszystkie trzy bramki padły w pierwszej połowie. Cristiano Ronaldo zaczął strzelanie w 18. minucie, gdy sędzia odgwizdał rzut karny dla Al Nassr. Portugalczyk podszedł do piłki, ustawił na 11. metrze od bramki i mocnym strzałem w róg bramki pokonał bramkarza rywali. Na podwyższenie wyniku nie trzeba było długo czekać. Pięć minut później Ronaldo dostał piłkę od Al Ghannama i huknął tuż zza linii pola karnego. Bramkarz nie zdążył nawet zareagować, a piłkarze i kibice Al Nassr już świętowali kolejne trafienie.
Przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę piłkarze Al Nassr pokazali, jak wzorowo wyprowadzić kontratak. Odzyskali piłkę po rzucie rożnym rywali. Następnie spod jednego pola karnego do drugiego przetransportował ją Abdulrahman Ghareeb i zewnętrzną częścią stopy odegrał do Aymana Yahyi. Temu zaś nie pozostało nic innego, jak podać do Ronaldo i patrzeć, jak 38-latek bez przyjęcia umieszcza piłkę w siatce i zarazem kompletuje hat-tricka. "Nazywajmy go Pan Hat-Trick" - ekscytował się klub na Twitterze.
Cristiano Ronaldo w pięciu występach w lidze saudyjskiej zdobył już 8 bramek, choć trafiał w zaledwie trzech meczach. Do cudownych zdobyczy z Damac FC i Al Wehdą dołożył jednego gola w spotkaniu Al Fateh. Mimo że w zespole jest niespełna dwa miesiące, już zdążył awansować na czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców. Prowadzi w niej jego klubowy kolega Talisca, do którego Ronaldo traci pięć goli.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Po meczu Ronaldo nie krył radości z powodu hat-tricka. - Wyjątkowa noc. Świetna robota chłopaki - krótko skomentował na Twitterze. Zwycięstwo 3:0 pozwoliło Al Nassr utrzymać również pozycję lidera tabeli. W tym momencie o dwa punkty wyprzedza drugie Al Ittihad, a o trzy - trzecie Al Shabab Grzegorza Krychowiaka.