Cezary Kucharski oskarża Lewandowskich o "kłamstwa i intrygę". "Nigdy nie byłem tak pewny"

"Nigdy nie byłem tak pewny swoich racji, jak w starciu z kłamstwami, konfabulacjami w intrydze Lewandowskich" - napisał Cezary Kucharski na Twitterze. Były agent Lewandowskiego jest oskarżany przez piłkarza FC Barcelony o szantaż i niedawno ruszył proces.

W ostatni czwartek rozpoczął się proces sądowy Roberta Lewandowskiego i Cezarego Kucharskiego. Były agent miał grozić piłkarzowi, że ujawni informacje o jego domniemanych oszustwach podatkowych. Za milczenie oczekiwał aż 20 mln euro. Kapitan reprezentacji Polski oskarża Kucharskiego o szantaż. 

Zobacz wideo Dart bije rekordy popularności i tworzy niezapomniane widowiska. O co w nim chodzi?

Cezary Kucharski skomentował proces. Oskarża Roberta i Annę Lewandowskich o kłamstwa

Niedawno Cezary Kucharski zasugerował, że nagranie jego rozmowy z 34-latkiem, na którym szantażuje piłkarza, zostało rzekomo zmanipulowane. Były agent podkreślił, że nie żądał od Lewandowskiego pieniędzy za milczenie. W sobotę skomentował trwający już proces i nie ukrywał pewności siebie. 

"Nigdy nie byłem tak pewny swoich racji, jak w starciu z kłamstwami, konfabulacjami w intrydze Lewandowskich, ich świadków i wspierającej prokuratur. Bo "kłamstwo nie staje się prawdą, tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób" (Oscar Wilde)" - napisał na Twitterze. 

Pierwszą decyzją sądu w tym procesie było przychylenie się do wniosku pełnomocników Lewandowskiego, którzy domagali się, aby rozprawa była niejawna. Oznacza to, że dziennikarze nie będą mogli przebywać na sali sądowej. - Naszym obowiązkiem i nadrzędnym celem jest chronienie prywatności pokrzywdzonych, bo sprawa zahacza również o kwestie natury głęboko osobistej, w szczególności, że jawność rozprawy w żaden sposób nie przyczyniłaby się do ustalenia prawdy przez Sąd - przekazał Sport.pl prof. Tomasz Siemiątkowski, pełnomocnik Lewandowskiego.

Mur piłkarzy PSG w meczu z Toulouse FCNajgorzej ustawiony mur w historii? Piłkarze PSG się nie popisali [WIDEO]

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Początkowo zakładano, że obie strony ponownie spotkają się w sądzie w lutym lub marcu. Ostatecznie zadecydowano, że kolejna rozprawa odbędzie się latem. Spowodowane jest to zleceniem analizy wspomnianych wyżej nagrań niezależnemu ekspertowi. Według ustaleń Sport.pl sprawa trafi teraz do krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. dr. Jana Sehna. To ten sam zakład, który zajmował się "czarnymi skrzynkami" z prezydenckiego Tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Analiza ma być gotowa pod koniec czerwca. 

Niedoszły selekcjoner reprezentacji Polski nie radzi sobie nawet w Serie B. Poszedł na brukNiedoszły selekcjoner reprezentacji Polski nie radzi sobie nawet w Serie B. Poszedł na bruk

Więcej o: