Prezes Benfiki grzmi po transferze Fernandeza. "Nie będę płakał po kimś takim"

Prezes Benfiki - Rui Costa - skomentował rekordowy transfer Enzo Fernandeza. Portugalczyk nawet skrytykował mistrza świata. - Nie będę płakał po kimś, kto nie chciał grać dla Benfiki - powiedział Costa.

- Nie chciałem, żeby odchodził od nas w środku sezonu, ale nie miałem wyjścia. Enzo Fernandez nie okazał żadnego oddania Benfice - powiedział prezes portugalskiego klubu - Rui Costa - w trakcie czwartkowej konferencji prasowej. Były reprezentant Portugalii ujawnił kulisy rekordowego transferu i skrytykował byłego już zawodnika Benfiki.

Zobacz wideo Ból głowy PZPN-u przed meczem z Albanią. Znamy kluczowy termin

We wtorek Fernandez trafił do Chelsea za rekordowe 105 mln funtów. 22-letni mistrz świata pobił rekord ustanowiony w sierpniu 2021 r. przez Manchester City, który za 100 mln funtów ściągnął Jacka Grealisha z Aston Villi. Transfer Fernandeza jest czwartym najwyższym w historii futbolu - więcej płaciło jedynie PSG za Neymara i Kyliana Mbappe oraz Atletico Madryt za Joao Felixa.

W czwartek Costa opowiedział o transferze, który został dokonał się na niewiele ponad godzinę przed zamknięciem styczniowego okienka. - Zrobiliśmy wszystko, żeby do tej sprzedaży nie doszło. Smutno mi, że odszedł, ale mam czyste sumienie, bo wiem, że zrobiłem wszystko, by sprawa zakończyła się inaczej. Nie chcieliśmy go sprzedawać, ale on nie chciał u nas zostać - powiedział Costa.

- Od początku okienka obawialiśmy się, że jakiś klub opłaci jego klauzulę odstępnego. Tym klubem okazała się Chelsea. Im bardziej oni chcieli Fernandeza, tym mocniej on pokazywał, że już nie chciał dla nas grać. Ale połowa propozycji Chelsea nas nie interesowała. Naprawdę negocjowaliśmy twardo - dodał Portugalczyk.

Rui Costa skrytykował Enzo Fernandeza

- Nie udało nam się go przekonać, choć robiliśmy to na wiele sposobów. Jego myśli były już jednak gdzie indziej. Jeszcze we wtorek w trakcie wspólnego lunchu proponowałem mu, że zgodzimy się na transfer latem. Ale on chciał odejść już teraz. Nie interesowało go nic innego. Nie okazał nam żadnego oddania, więc nie mogłem dłużej naciskać. W końcu zrozumiałem, że ktoś taki nie może grać dłużej dla Benfiki. 

- Jako kibic nie chciałem już takiego zawodnika. Drużyna też nie chciałby go już w szatni. Straciliśmy wspaniałego zawodnika, ale nie będę po nim płakał. Nie będę płakał po kimś, kto nie chciał grać dla Benfiki. Kocham ten klub, wychowałem się w nim i od dziecka wpajano mi, by szanować tę koszulkę - zakończył Costa.

Fernandez grał w Benfice zaledwie kilka miesięcy, bo trafił do klubu latem zeszłego roku z River Plate. W tym sezonie rozegrał 29 meczów, w których strzelił cztery gole i miał siedem asyst. Szansę debiutu w Chelsea Fernandez będzie miał już w piątek, kiedy drużyna Grahama Pottera podejmie Fulham.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.