Gianni Infantino jest znany ze swoich specyficznych pomysłów. Od momentu przejęcia władzy w FIFA Szwajcar zaskoczył wszystkich między innymi powiększeniem mundialu do 48 drużyn. Ponadto chce organizować mistrzostwa świata co trzy lata i stworzyć klubowe mistrzostwa świata dla 32 drużyn. Byłaby to ogromna zmiana, ponieważ w poprzednich edycjach tego turnieju brało udział siedem zespołów.
Działania FIFA są bardzo krytykowane przez wielu ekspertów i kibiców z całego świata. Mimo tego Gianni Infantino utrzyma władzę jako prezydent FIFA przez kolejne cztery lata. Już 16 marca dojdzie do jego reelekcji. Karl-Heinz Rummenigge wytłumaczył powody takiego stanu rzeczy.
- Z mojego punktu widzenia zadaniem FIFA jest rozwój piłki nożnej. Piłka nożna w Europie stoi na bardzo wysokim poziomie, ale w innych częściach świata potrzebuje rozwoju. Tam FIFA robi oczywiście więcej dobrego niż złego, bo oceny aprobaty płyną z Azji, Afryki, Ameryki Południowej i Północnej oraz Oceanii. Infantino otrzymał już zapewnienia o poparciu od ponad 200 związków krajowych w FIFIE - powiedział Rummenigge w rozmowie z Die Welt, cytowany przez "Przegląd Sportowy".
Były niemiecki piłkarz został także zapytany o to, czy Infantino mógł się dogadać z uczestnikami mundialu w sprawie tęczowych opasek, których noszenie zostało zakazane przez FIFA z uwagi na katarskie prawo.
- Z Infantino można prowadzić konstruktywne dyskusje. Jestem przekonany, że gdyby europejscy uczestnicy mundialu usiedli z nim w Katarze i powiedzieli, że jest problem z opaską, to udałoby się znaleźć kompromis, rozwiązanie problemu - odpowiedział.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Infantino jest prezydentem FIFA od 2016 roku. Wówczas zastąpił Seppa Blattera, który był zamieszany w aferę korupcyjną. W 2019 roku zakończyła się jego pierwsza kadencja, ale został ponownie wybrany na prezydenta, ponieważ nie miał żadnego kontrkandydata. W tym roku sytuacja wygląda identycznie.