Sobotni mecz był szansą do rehabilitacji dla obu drużyn. Crystal Palce chciało wynagrodzić swoim kibicom środową porażkę 0:4 z Tottenhamem w lidze. Southampton, które w Premier League zajmuje ostatnie miejsce, walczyło o przerwanie trzech ligowych porażek z Brighton (1:3), Fulham (1:2) i Nottingham (0:1) po powrocie z mistrzostw świata.
Mecz Pucharu Anglii lepiej zaczął się dla gospodarzy. Już w 14. minucie po podaniu Wilfrieda Zahy gola na 1:0 strzelił Odsonne Edouard. Mimo że Crystal Palace było zespołem lepszym i to ono powinno strzelić kolejne gole, to do wyrównania niespodziewanie doprowadzili goście.
W 37. minucie na zaskakujące, bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się James Ward-Prowse. Anglik nadał piłce dziwacznej rotacji, czym całkowicie zaskoczył bramkarza rywali - Vicenta Guaitę - i doprowadził do remisu.
Koszmar Guaity trwał po przerwie. W 68. minucie Hiszpan interweniował daleko poza swoim polem karnym. Bramkarz Crystal Palace zwlekał jednak z wybiciem piłki, a tę zabrał mu Adam Armstrong, który bez problemu umieścił ją w pustej bramce, dając Southampton awans do 4. rundy Pucharu Anglii.
Warto dodać, że Guaita nie jest na co dzień rezerwowym bramkarzem Crystal Palace. Chociaż w rozgrywkach pucharowych trenerzy często decydują się na zmiany w bramce, to Patrick Vieira roszady nie dokonał. To decyzja zrozumiała, bo w piątek dotychczasowy numer dwa w bramce londyńczyków - Jack Butland - został wypożyczony do Manchesteru United.
Dla Guaity był to 18. występ w tym sezonie. Hiszpan wpuścił w nich 27 goli i zachował tylko cztery czyste konta.
Wyniki pierwszych meczów 3. rundy Pucharu Anglii: