Dwa kraje odpowiedziały na apel Infantino. "To wyraz uznania"

Gianni Infantino zaproponował, by w każdym kraju jeden ze stadionów nazwano imieniem Pelego. Na apel szefa FIFA odpowiedziały już dwa państwa. Mowa o Republice Zielonego Przylądka i Gwinei Bissau. To nie koniec. Jak donoszą dziennikarze BBC, zmianę nazwy obiektu rozważa również trzeci kraj z Afryki.
Fot. Andre Penner / AP

W ubiegłym tygodniu sportowy świat obiegła smutna informacja - w wieku 82 lat zmarł Edson Arantes do Nascimento, znany jako Pele. Brazylijczyk zmagał się z problemami zdrowotnymi od dłuższego czasu -  walczył m.in. z rakiem jelita grubego. Niewątpliwie był jednym z najwybitniejszych piłkarzy w historii, dlatego Gianni Infantino zaapelował, by w wyjątkowy sposób upamiętnić króla futbolu. Zdaniem szefa FIFA, w każdym kraju choć jeden stadion powinien zostać nazwany imieniem Pelego. Pomysł Szwajcara wzbudził ogromne kontrowersje, choć są już pierwsze państwa, które przystały na tę propozycję.

Zobacz wideo Żyła ma za niski krok? Norwegowie aż go zakreślają. Thurnbichler tłumaczy

Dwa kraje zmieniły nazwy stadionów, by upamiętnić Pelego. Do ich grona może dołączyć Ghana

Pierwszym z nich jest Republika Zielonego Przylądka. Premier kraju, Jose Ulisses Correira e Silva poinformował kilka dni temu, że nazwę zmienił Stadion Narodowy usytuowany w Monte Vaca na wyspie Santiago. Od środy 4 stycznia obiekt nosi imię Pelego. Polityk wyjaśnił, że zmiana nazwy jest odpowiedzią na apel Infantino.

Okazuje się, że na propozycję szefa FIFA zareagowała również Gwinea Bissau. "Decyzję podjęto na posiedzeniu Rady Ministrów, któremu przewodniczył prezydent Umaro Sissoco Embalo. Jako wyraz publicznego uznania postanowiliśmy upamiętnić legendę światowej piłki i nazwać jego imieniem jeden ze stadionów w Bafacie, a więc drugim co do wielkości mieście w Gwinei. Od teraz stadion będzie nosił nazwę 'Króla Pelego'. To odpowiedź na apel szefa FIFA" - czytamy w oświadczeniu. Obiektem, który zmieni nazwę jest Estadio da Rocha, będący siedzibą Sportingu Clube de Bafata. 

Na tym jednak nie koniec. Jak donosi BBC, pójść w ślady Gwinei Bissau i Republiki Zielonego Przylądka planuje również Ghana. Tamtejsza federacja prowadzi już zaawansowane rozmowy i niewykluczone, że za kilka dni zapadnie decyzja o zmianie nazwy jednego z krajowych stadionów. 

Na razie na apel Infantino odpowiedziały dwa państwa i jak przyznają eksperci istnieją małe szanse, by do tego grona dołączyły kolejne kraje. Powody są dwa. Po pierwsze, obiekty w każdym państwie upamiętniają lokalnych bohaterów oraz gwiazdy, które miały z nimi styczność. Drugim argumentem jest fakt, że w wielu krajach Pele jest pamiętany jako wielki piłkarz, lecz niekoniecznie jako osoba bardzo ważna choćby dla rozwoju piłki nożnej. Zmiana nazwy mogłaby wywołać spore zamieszanie, np. w Argentynie, gdzie do dziś bogiem futbolu jest Diego Maradona.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Pele to jedyny piłkarz, który może pochwalić się zdobyciem trzech mistrzostw świata w karierze. Legendarny napastnik sięgał po tytuły z reprezentacją Brazylii w 1958, 1962 i 1970 roku. Przez niemal całą karierę występował w rodzimym Santosie. Jedynie ostatnie dwa lata gry (1975-1977) spędził w amerykańskim New York Cosmos.

Więcej o: