Leo Messi dopiął swego. Argentyńczyk po latach niepowodzeń sięgnął po ostatnie trofeum, jakiego mu brakowało. W grudniu razem ze swoją reprezentacją zdobył mistrzostwo świata. Sam Messi został wybrany najlepszym piłkarzem mistrzostw. Strzelił siedem goli (dwa w finale) i dorzucił do tego trzy asysty.
Rok 2022 będzie tym, który na zawsze zapadnie w pamięci siedmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki. Na koniec roku opublikował na swoim Instagramie osobisty wpis, w którym krótko podsumował minione 12 miesięcy.
"Kończy się rok, którego nigdy nie zapomnę. Marzenie, do którego zawsze dążyłem, w końcu się spełniło. Ale to też nie byłoby nic warte, gdyby nie to, że dzielę to ze wspaniałą rodziną, najlepszą, jaką można mieć i kilkoma przyjaciółmi, którzy zawsze mnie wspierają i nie pozwalają mi zostać na podłodze za każdym razem, gdy upadam" – napisał w opisie do fotografii, na której jest razem z rodziną.
"Szczególnie wspominam wszystkich ludzi, którzy podążają za mną i mnie wspierają. To niesamowite, że mogę dzielić tę ścieżkę z wami wszystkimi. Nie byłoby możliwe dotarcie tam, gdzie jestem, bez tak wielkiej zachęty, jaką otrzymałem od wszystkich ludzi w moim kraju, a także z Paryża, Barcelony i wielu innych miast i krajów, w których jestem kochany. Mam nadzieję, że ten rok był również wspaniały dla wszystkich i życzę wszystkim zdrowia i sił, aby w 2023 roku nadal być szczęśliwym. Ogromny uścisk dla wszystkich!" – dodał.
Messi odpoczywa po mistrzostwach świata i nie brał udziału w ostatnim meczu PSG ze Strasbourgiem. Przebywa w swoim domu w Argentynie. Nie za bardzo może się z niego ruszyć, bo kibice regularnie gromadzą się pod jego domem. Ostatnio Messi razem z rodziną nie mógł opuścić posesji, bo auto zostało otoczone przez tłum rozentuzjazmowanych kibiców.