Transfer Ronaldo ma drugie dno. Tak Saudyjczycy go wykorzystają

Cristiano Ronaldo podpisał niebotyczny kontrakt z saudyjskim Al-Nassr. Portugalczyk będzie zarabiał teraz 200 mln dolarów rocznie. Za wielkimi pieniędzmi idą też wielkie wymagania. Saudyjczycy mają plan, jak wykorzystać obecność wielkiego piłkarza. Ronaldo ma im pomóc otrzymać prawo organizacji mistrzostw świata.
WCup Morocco Portugal Soccer
Fot. Alessandra Tarantino / AP Photo

Cristiano Ronaldo od 22 listopada pozostawał bez klubu, kiedy to za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Manchesterem United. W zeszły piątek wszelkie wątpliwości co do przyszłości pięciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki zostały całkowicie rozwiane. Portugalski gwiazdor podpisał kontrakt z Al-Nassr, stając się najlepiej zarabiającym piłkarzem świata. Transfer ten ma jednak drugie dno.

Zobacz wideo Ogromna radość kibiców z Argentyny! Te łzy wzruszenia mówią wszystko

To się kryje za transferem Cristiano Ronaldo. Specjalne zadanie

Ronaldo będzie zarabiał 200 mln dolarów rocznie, czyli przez 2,5 roku, jakie ma spędzić w Arabii Saudyjskiej, powinien zgromadzić aż pół miliarda dolarów. Taka kwota za grę w piłkę wydaje się sporą przesadą. A co jeśli te pieniądze dostanie w zamian za coś jeszcze? Jak twierdzi hiszpańska "Marca", piłkarz ma zostać także ambasadorem Arabii Saudyjskiej w jej staraniach o organizację mistrzostw świata w 2030 r. Kraj ma zgłosić swoją kandydaturę wspólnie z Grecją i Egiptem.

Kraj liczy, że z pomocą słynnego gracza uda mu się poprawić fatalny PR, jaki ma obecnie na arenie międzynarodowej. Saudyjczykom zarzuca się przede wszystkim liczne naruszenia praw człowieka, penalizację homoseksualizmu, stosowanie kar cielesnych w więzieniach czy dyskryminację kobiet. Władze tego państwa zostały także uznane za odpowiedzialne za brutalne zabójstwo dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w październiku 2018 r.

Ronaldo działa na szkodę własnego kraju

Ocieplając wizerunek Arabii, Ronaldo popadnie jednak w konflikt interesów. Mundial w 2030 r. zamierza również zorganizować jego własna ojczyzna. Portugalia ubiega się o to wspólnie z Hiszpanią. Być może właśnie dlatego kolejnym celem transferowym Al-Nassr, jak twierdzi "Marki", jest Hiszpan - Sergio Ramos.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Kolejne mistrzostwa świata w piłce nożnej w 2026 r. odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Z kolei o organizację mundialu w 2030 oprócz Hiszpanii z Portugalią oraz Arabii Saudyjskiej z Grecją i Egiptem mają także wspólnie rywalizować cztery kraje z Ameryki Południowej: Urugwaj, Argentyna, Chile i Paragwaj.

Więcej o: