Ostatnie spotkanie Pelego i Maradony. Nie wiedzieli, że mikrofon był włączony

"Messi nie miał osobowości lidera" - stwierdzili zgodnie Pele z Diego Maradoną podczas ich ostatniej rozmowy w 2018 roku.

W czwartek, 29 grudnia agencja Associated Press poinformowała, że Brazylijczyk Pele, najwybitniejszy zawodnik w historii piłki nożnej, zmarł w szpitalu w Sao Paulo. Śmierć Pelego potwierdził jego agent, Joe Fraga.

Zobacz wideo Polscy sędziowie finału mundialu przywitani na lotnisku

"Messi nie miał osobowości lidera"

Argentyńska telewizja TyC Sports po śmierci Pelego przypomniała jego spotkania z Diego Maradoną, innym wybitnym piłkarzem, który brylował w reprezentacji Argentyny. Ci genialni zawodnicy spotkali się pierwszy raz w 1979 roku w domu Pelego w Rio De Janeiro. Maradona miał wtedy 19 lat, a Pele - 39. - To właśnie wtedy Guillermo Blanco, dziennikarz "El Grafico", zorganizował spotkanie i zabrał Diego Maradonę do Rio de Janeiro na spotkanie z jego idolem na kilka lat, najlepszym przyjacielem, a później najgorszym wrogiem: Pele - przypomina TyC Sports.

Po raz ostatni Pele z Diego Maradoną spotkali się w 2018 roku podczas imprezy promującej szwajcarskie zegarki w Paryżu. Brazylijczyk z Argentyńczykiem nie wiedzieli, że mikrofony są włączone i rozmowa jest nagrywana. Dziennikarze przypominają, co Pele i Diego Maradona sądzili o Leo Messim.

- Obaj powiedzieli zgodnie, że Lionel Messi - w przeciwieństwie do innych zawodników w przeszłości, takich jak Rivellino, mistrz świata z 1970 roku - nie miał osobowości lidera. Zdaniem Maradony i Pelego rywalizacja Messiego z Cristiano Ronaldo była cicha i tylko w piłce nożnej. Uważali, że Argentyńczyk z Portugalczykiem ani się nie kochali, ani nie nienawidzili.

Pele walczył w szpitalu od końca listopada

Pele przebywał w szpitalu od 29 listopada z powodu infekcji dróg oddechowych. Ze względu na walkę Brazylijczyka z rakiem jelita grubego lekarze wysłali go na oddział chemioterapii. Kolejne złe informacje związane ze zdrowiem Pele pojawiły się w środę 21 grudnia. "Choroba nowotworowa postępuje i wymaga większej opieki związanej z dysfunkcjami nerek i serca" - przekazał szpital. "Trwamy w walce i w wierze. Jeszcze jedna noc razem" - napisała Kely Nascimento, córka byłego piłkarza.

W poniedziałek 26 grudnia pojawiły się kolejne złe informacje związane z Pele i jego sytuacją zdrowotną. Armando Villota Esparza, szef organizacji praw człowieka AGORA Club opublikował wideo na Twitterze, na którym najbliżsi przebywali z Pele w pokoju szpitalnym. "Pele wkrótce nas opuści, rodzina upubliczniła kilka nagrań z jego pożegnania. On wie, że jego odejście jest nieuchronne. Pele to prawdziwa legenda i jest królem piłki nożnej na wieki wieków. Straci życie, ale jego dziedzictwo będzie wieczne" - napisał Esparza.

Pele zmagał się z problemami zdrowotnymi od wielu miesięcy. We wrześniu 2021 roku wycięto mu guza z okrężnicy i od tego czasu przebywa pod ścisłą opieką lekarską. Wcześniej pojawiały się informacje, że Pele znalazł się na oddziale paliatywnym i jego stan jest krytyczny, ale te plotki zdementowała córka Brazylijczyka, Flavia Nascimento. - To dość niesprawiedliwe, że ludzie mówią, że jest w stanie krytycznym. Ojciec nie jest pod opieką paliatywną. Uwierzcie nam, to nieprawda - mówiła kobieta w rozmowie z Globo TV.

Pele to jedyny piłkarz w historii, który trzykrotnie zdobywał mistrzostwo świata - legendarny napastnik dokonywał tego z Brazylią w 1958, 1962 i 1970 roku. Większość kariery spędził w brazylijskim Santosie, ale zakończył ją w barwach New York Cosmos, w którym występował w latach 1975-1977. Pele jest uważany przez wiele osób za najlepszego piłkarza w historii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.