Najstarszy piłkarz świata zmienia klub. Zagra w Europie

Jest najstarszym aktywnym zawodowym piłkarzem i najstarszym strzelcem bramki w profesjonalnej lidze wpisanym do Księgi Rekordów Guinnessa. I ciągle mu mało. Kazuyoshi Miura, bo o nim mowa, w wieku 55 lat może stać się bohaterem zagranicznego transferu.

Takiego transferu jeszcze nie było. Najstarszy piłkarz świata Kazuyoshi Miura jest bliski podpisania kontraktu z portugalskim drugoligowcem Oliveirense. Rutynowany Japończyk leci do Europy sfinalizować negocjacje - informuje portugalski "Record".

Zobacz wideo 30 mln za wyjście z grupy na Mistrzostwach Świata? Tyle chciał dać premier Morawiecki

Czesław Michniewicz i Mateusz MorawieckiMichniewicz przerywa milczenie na temat "afery premiowej". "Pomieszane jest kto, co i tak dalej"

Najstarszy piłkarz świata się nie zatrzymuje. Niebawem może wrócić do Europy

Miura to były reprezentant Japonii. Zagrał dla niej 89 razy, zdobył 55 bramek. Jako pierwszy Japończyk w historii odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza Azji. Miało to miejsce w 1993 r. Mimo że najlepsze lata ma już dawno za sobą, to światowy rozgłos zyskał stosunkowo niedawno. Stał się bowiem najstarszym aktywnym piłkarzem świata. Teraz postanowił o sobie przypomnieć. Okazuje się, że w wieku 55 lat może ponownie zawitać do Europy.

Doświadczony Japończyk od 2006 r. występuje tylko na rodzimych boiskach. Obecnie jest wypożyczony z Yokohama FC do Suzuka Point Getters. Wypożyczenie ma potrwać do stycznia. Wygląda na to, że zaraz potem, zamiast wrócić do Jokohamy, Miura wybierze się do Portugalii. Napastnik ma dołączyć do drużyny Oliveirense, która podobnie jak Yokohama FC jest własnością Onodera Group - spółka posiada 52,5% udziałów.

Trzeci raz w europejskim klubie. Miura chce podbić Portugalię

Dla Miury będzie to trzecie podejście do gry na Starym Kontynencie. Swoich sił próbował wcześniej we włoskiej Serie A. W 1994 roku został wypożyczony do Genoi, gdzie spędził zaledwie rok. Cztery lata później równie krótko potrwała jego przygoda z chorwacką Croatią Zagrzeb. Poza Europą i Japonią grał jeszcze w Australii. Sezon 2005/06 spędził na wypożyczeniu w Sydney FC.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Przybycia Miury już nie mogą doczekać się działacze z Oliveiry de Azeméis. Liczą bowiem na to, że japoński weteran będzie służył jako przykład młodym zawodnikom. Być może niezbędne okażą się także jego bramki. Na ten moment Oliveirense zajmuje dopiero 14. pozycję tabeli, a więc jest dwa miejsca nad strefą spadkową.

Więcej o: