Cristiano Ronaldo może pogrążyć Juventus. Tajne porozumienie wielkim problemem

Cristiano Ronaldo może pogrążyć Juventus. Portugalczyk rozpoczął działania, których celem jest odzyskanie milionów Euro, należnych mu po grze we włoskim klubie.

W ostatnich dniach, sytuacja Juventusu robi się coraz bardziej nieprzyjemna. Po odejściu dwóch członków zarządu i rozpoczęciu postępowania przez prokuraturę, teraz do głosu doszedł Cristiano Ronaldo. Według "La Gazetta dello Sport", portugalski gwiazdor chce w końcu odzyskać należne mu pieniądze, których turyński klub nadal nie wypłacił.

Zobacz wideo Lewandowski nie ma radości z reprezentacji?

Kolejne miliony na minusie

W wysokości długów Juventusu można się już pogubić. Zważając na fakt, iż prokuratura mówi o kilkuset milionach euro zatajonych strat, kwota, którą klub wisi Cristiano Ronaldo nie robi aż takiego wrażenia. Zważając jednak na status zawodnika i prawdopodobny brak gotówki w klubowej kasie, może to być niemały problem. 

Należy bowiem pamiętać, jak jeden z najlepszych piłkarzy w historii potrafi zachować się w trudnym momencie. Przekonali się o tym kibice Manchesteru United, słuchający wywiadu Piersa Morgana z doświadczonym piłkarzem, który otwarcie skrytykował trenera i klub, dla którego grał jeszcze tej jesieni. Niewykluczone więc, że Ronaldo jest gotów zabrać głos także w sprawie kłopotów finansowych byłego pracodawcy, co mogłoby być gwoździem do trumny.

Mecz Polska - Argentyna w DohaPolscy piłkarze wzywają do rewolucji. Lewandowski chce natychmiastowego działania

Według "La Gazetta dello Sport", Portugalczyk rozpoczął działania, mające na celu odzyskanie prawie 20 milionów euro, obiecanych mu przez klub. Mowa tu o kwocie, którą piłkarz ustalił z klubem w sekretnym porozumieniu, wyłamującym się m.in. z masowych obniżek wynagrodzenia w związku z pandemią covid-19.

Znów pod stołem

W całym zamieszaniu związanym z Cristiano Ronaldo niepokojąca jest także inna kwestia. Większym problemem od samej sumy 20 milionów euro może być wspomniany fakt, iż porozumienie było tajne. Oznacza to, że do długu Juventusu, o którym nie mieli pojęcia akcjonariusze, należy dodać także tę kwotę. Według włoskich mediów, Portugalczyk o dogadaniu się z byłym pracodawcą nie poinformował ani federacji, ani giełdy, na której klub jest notowany.

Jose Maria GimenezNawet 15 meczów zawieszenia. Drakońska kara za skandaliczny wybryk na mundialu

Jest to kolejny kamyczek w ogródku Andrei Agnellego i Pavla Nedveda, którzy w popłochu opuścili Juventus kilka dni temu. Z dnia na dzień, na światło dzienne wychodzą nowe fakty, które coraz bardziej pogrążają były już zarząd włoskiego klubu. Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się też szybkie działanie prokuratury, której praca może przynieść trzęsienie ziemi.

Więcej o: