Kibic reprezentacji Argentyny oszalał z radości. Skończyło się fatalnie

Kibice reprezentacji Argentyny na całym świecie świętowali awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Zdecydowanie najlepiej bawili się ci na stadionie w Katarze, a także grupy zebrane w kraju. Jeden z fanów mógł przypłacić to życiem. Spadł z 6 metrów i trafił do szpitala.

Reprezentacja Argentyny awansowała do ćwierćfinału mundialu w Katarze. Argentyńczycy pokonali 2:1 Australię po golach Leo Messiego i Juliana Alvareza. Piłkarze Lionela Scaloniego w 1/4 finału spotkają się z Holandią. Będzie to już szósty pojedynek tych dwóch drużyn na mistrzostwach świata. 

Zobacz wideo Szczęsny najlepszym piłkarzem fazy grupowej? "Uratował mundial"

Tragedia. Kibic Argentyny spadł z pomnika. Został przewieziony do szpitala

Pokonanie Australii i awans do 1/4 finału mistrzostw to był dobry powód do świętowania dla argentyńskich kibiców. Fanatycy z argentyńskiego państwa znani są z tego, że potrafią dobrze się bawić nie tylko na boisku, ale również na trybunach. Kibice "Albicelestes" fetowali zwycięstwo kadry nieopodal pomnika generała Jose de San Martina. Podczas imprezy kilku z nich postanowiło wspiąć się na wspomnianą budowlę...

Dla jednego pomysł nie zakończył się najlepiej. Mężczyzna spadł z wysokości sześciu metrów, uderzając głową o ziemię. Z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. - Od razu jak został przyjęty, przenieśli go do tomografu komputerowego. Niestety nadal nie ma raportu na temat jego stanu - podały źródła szpitalne.

Podobne wydarzenie miało miejsce, gdy kilku fanów świętowało zwycięstwo 2:0 nad Meksykiem w fazie grupowej katarskiego mundialu. Mężczyzna, spadając z pomnika, pociągnął jeszcze za sobą 14-letnią dziewczynkę. Oboje odnieśli ciężkie obrażenia i zostali zmuszeni do hospitalizacji.

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Argentyna - Holandia. Spotkają się szósty raz na MŚ

Zwycięstwo z Australią zapewniło Argentynie awans do najlepszej ósemki mundialu w Katarze. Zawodnicy z Ameryki Południowej spotkają się w ćwierćfinale z Holendrami. Obie drużyny dobrze się znają, ponieważ rozegrali już pięć spotkań na mistrzostwach świata.

Najbardziej pamiętny mecz pomiędzy tymi zespołami to finał mistrzostw świata w 1978 roku. Największy piłkarski turniej na świecie organizowany był wtedy w Argentynie. Po regulaminowych 90 minutach na tablicy wyników widniał remis 1:1. Dwa gole w dogrywce autorstwa Mario Kempesa i Daniela Bertoniego dały Argentyńczykom finalnie tytuł mistrza świata.

Poza tym turniejem obie ekipy rywalizowały na mundialach w 1974, 1998, 2006 oraz 2014 roku. Dwukrotnie zwycięstwa odnieśli Holendrzy (1974, 1998), w 2006 roku padł remis, natomiast w 2014 po rzutach karnych zwyciężyli Argentyńczycy, którzy awansowali wtedy do finału, przegranego ostatecznie z reprezentacją Niemiec.

Spotkanie Holandii z Argentyną odbędzie się w najbliższy piątek, 9 grudnia o godzinie 20. Zawodnicy zagrają na Lusail Iconic Stadium.

Więcej o: