Kowalczyk nie wytrzymał na antenie po wpisie syna Michniewicza. "Mam iść do domu?"

Polska zremisowała w pierwszym meczu na mundialu z Meksykiem 0:0. Spotkanie zostawiło jednak duży niedosyt i komplikuje nasze dalsze losy na mistrzostwach w Katarze. Rozczarowany takim obrotem spraw był Wojciech Kowalczyk, który nie wytrzymał na antenie: "K****, mam iść do domu?" - pytał podczas Hejt Parku.

Nie tak miał wyglądać początek mistrzostw świata w Katarze w wykonaniu reprezentacji Polski. Polacy zdobyli punkt w meczu z Meksykiem, ale gra naszych piłkarzy nie porwała. Wielu ekspertów dość mocno skrytykowało metodę na ten mecz w wykonaniu podopiecznych Czesława Michniewicza, którzy skupili się wyłącznie na defensywie, kompletnie zapominając o ataku.

Zobacz wideo Robert Lewandowski wyszedł do dziennikarzy i powiedział: To boli

Po spotkaniu swoje odczucia przekazał również szkoleniowiec reprezentacji Polski, który na konferencji prasowej nie ukrywał rozczarowania. - Smak mojego debiutu jest słodko-gorzki - rozpoczął. Żal mi jest przede wszystkim Roberta Lewandowskiego. Powiedziałem mu, że mu współczuję. Było widać, że jest przybity sytuacją, w szatni leciały powtórki i Robert się im przyglądał. Sam musi to przetrawić.

Wojciech Kowalczyk nie wytrzymał. Chciał wyjść ze studia

Po spotkaniu z Meksykiem na antenie Kanału Sportowego odbył się "Hejt Park". Jednym z gości wczorajszego programu był Wojciech Kowalczyk, który w pewnym momencie chciał nawet wyjść ze studia. Wszystko przez Tweet syna selekcjonera reprezentacji Polski, Mateusza Michniewicza. - Kurde, ogólnie wiem, że to zabrzmi okrutnie i będziecie krzyczeć, ale to był mecz zgodnie z planem, wszyscy robili to, co mieli (...) - napisał na Twitterze. 

Zaogniony Kowalczyk nie utrzymał nerwów na wodzy. Były reprezentant Polski chciał nawet opuścić studio i iść do domu. - O czym Wy rozmawiacie, o jakimś wpisie młodego Michniewicza? - pytał z niedowierzaniem. - Równie dobrze, gdyby bardzo poważny był już Twitter, wtedy w 2012 roku równie dobrze moglibyśmy wytłumaczyć Franciszka Smudę na EURO w Polsce - kontynuował.

- No, ale rozumiecie? Wy siebie słuchacie? Że to było świetnie zorganizowane spotkanie z Meksykiem, bo tak miało wyglądać? K****, naprawdę mam iść do domu? - dodał 50-latek.

Trudna sytuacja reprezentacji Polski

Wyniki pierwszych spotkań w grupie C skomplikowały sytuację wszystkich drużyn. Arabia Saudyjską pokonała Argentynę, czym praktycznie zobligowała zawodników z Ameryki Południowej do wygrania dwóch kolejnych meczów. Reprezentacja Polski również nie będzie miała łatwej drogi do awansu do 1/8 finału. Zwycięstwo z Arabią jest teraz absolutną koniecznością. Będziemy też czekać na rozstrzygnięcie konfrontacji Meksyku z Argentyną.

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Najbliższy mecz Polaków z Arabią odbędzie się w sobotę, 26 listopada o godzinie 14. Na stadionie Education City Stadium będziemy musieli walczyć o pozostanie w turnieju.

Więcej o: