We współczesnych czasach dzięki mediom społecznościowym i wszystkim możliwym platformom, jak Twitter, Instagram czy Facebook, kibice są blisko swoich idoli, a także coraz lepiej ich poznają. Ma to czasami negatywne skutki, gdy wyidealizowany obraz postaci zostaje zweryfikowany przez rzeczywistość. Są jednak osobistości, które na takim bezpośrednim kontakcie również zyskały.
Kimś takim może być Luis Enrique. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii poszedł w kontakcie z fanami kadry o krok dalej. Postanowił, że podczas mundialu w Katarze będzie streamował (prowadził transmisje na żywo) na Twitchu. Specyfiką tej platformy jest permanentna interakcja z chatem. Można więc powiedzieć, iż Hiszpan będzie organizował "konferencję prasową" live dla kibiców.
Były trener FC Barcelony niezbyt ceni hiszpańskich dziennikarzy, czego wyraz dawał już nieraz. Często wchodził z nimi w polemikę. Takim przykładem była chociażby konferencja prasowa w zeszłym roku przed spotkaniem z Włochami w ramach Final Four Ligi Narodów.
W Hiszpanii polaryzacja klubowa między FC Barceloną a Realem Madryt przenosi się również na grunt reprezentacyjny. Wielu kibiców "Królewskich" zarzuca Enrique - jako byłemu zawodnikowi oraz piłkarzowi Barcelony - że jest uprzedzony i nie powołuje zawodników ich klubu do drużyny narodowej, a czasami wręcz odwrotnie - naraża ich zdrowie, wystawiając świeżo po kontuzji.
Reprezentacja Hiszpanii w Katarze zagra w grupie E, a ich rywalami będą Kostaryka, Niemcy oraz Japonia.