W niedzielę zakończył się sezon w brazylijskiej lidze. Na szóstym miejscu rozgrywki zakończyło Athletico Paranaense pod wodzą Luiza Felipe Scolariego. Dla 74-latka zwycięski mecz z Botafogo 3:0 w 38. kolejce, był ostatnim oficjalnym w roli zawodowego trenera. Teraz obejmie funkcję dyrektora sportowego klubu. Jego pierwszą decyzją jest powołanie na pierwszego szkoleniowca swojego dotychczasowego asystenta, Paulo Turrę.
Scolari nie zrobił kariery jako piłkarz, więc miał utrudniony start w roli trenera. Początkowo prowadził zespoły z niższy lig, aż trafił na dwa lata do Kuwejtu, gdzie zdobył swoje pierwsze trofeum - krajowy puchar. Dzięki temu zyskał angaż na rolę selekcjonera tamtejszej drużyny narodowej. Lecz szybko wrócił do Brazylii i latach 90. rozpoczął swoją passę sukcesów w ojczyźnie.
Pierwotnie odnosił niespodziewane triumfy z zespołami niżej notowanymi, jak Criciuma, z którą zdobył Puchar Brazylii. Pierwsze mistrzostwo kraju zdobył w 1996 roku z Gremio Porto Alegrense. Dla tego klubu to ostatnie ligowe zwycięstwo w historii. W ostatniej dekadzie XX wieku dwukrotnie zwyciężał w Copa Libertadores, z Gremio oraz Palmeiras.
W 2002 roku, jako szkoleniowiec reprezentacji Brazylii, doprowadził ją do złotego medalu i triumfu w mistrzostwach świata. Próbował to powtórzyć w 2014 roku, gdy jego ojczyzna była reprezentantem turnieju, lecz "Canarinhos" zajęli czwarte miejsce, doznając brutalnej porażki 1:7 w półfinale z Niemcami.
W międzyczasie pracował dla kadry Portugalii, z którą zdobył wicemistrzostwo Europy w domowym turnieju w 2004 roku oraz czwarte miejsce na mundialu w Niemczech dwa lata później.
Jako trener klubowy w Europie pracował tylko w londyńskiej Chelsea. To była krótka przygoda, gdyż objął zespół na początku sezonu 2008/2009, a został zwolniony już w lutym. W ostatnim czasie spędził sporo czasu w Chinach, jako szkoleniowiec Guangzhou.