Tite ogłosił ostateczną kadrę reprezentacji Brazylii na mistrzostwa świata. Szkoleniowiec zdecydował się powołać ośmiu obrońców. Jednym z nich jest Alex Telles. 29-latek w letnim okienku transferowym trafił na wypożyczenie z Manchesteru United do FC Sevilli, gdzie zaczął grać bardziej regularnie. Piłkarz zapewne do końca nie był pewien, czy trener Brazylijczyków na niego postawi, o czym może świadczyć jego reakcja na wiadomość, że poleci do Kataru. A wszystko się nagrało...
Do sieci trafiło wideo, na którym piłkarz siedzi przed telewizorem i nerwowo wsłuchuje się w werdykt selekcjonera. Gdy padło jego nazwisko tylko skrył twarz w dłoniach i zalał się łzami. Swoją radość dzielił wraz z narzeczoną Victorią Schneider, która krzyknęła, podskoczyła ze szczęścia i uściskała pełnoprawnego członka brazylijskiej ekipy. Okazuje się, że to właśnie ona stała za tym nagraniem i przedtem specjalnie ustawiła kamerę.
Obrońca Sevilli podzielił się także swoim szczęściem w mediach społecznościowych. - Tak… nigdy nie wyobrażałem sobie, że przyjdzie taki dzień, że nie będę wiedział, co napisać. Tylko jedno mogę powiedzieć tym, którzy mają jakieś marzenie. Nigdy nie pozwól nikomu powiedzieć, że nie dasz rady tego zrobić. Biegnij za tym, czego najbardziej pragniesz w życiu - napisał na Twitterze.
Brazylia na mistrzostwach świata w Katarze zagra w grupie G. Jej rywalami będą: Serbia, Szwajcaria i Kamerun. Na pierwszy mecz przeciwko Serbom zawodnicy Titego wyjdą 24 listopada o 20.00. Alex Telles o miejsce na lewej obronie będzie rywalizował z Alexem Sandro z Juventusu.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Z kolei ostateczny kształt reprezentacji Polski na mundial w Katarze poznamy już w czwartek, 10 listopada. Czesław Michniewicz ma ogłosić nazwiska 26 wybrańców o godzinie 15 w warszawskim kompleksie Fabryka Norblina przy ulicy Żelaznej.