Luis Suarez do Club Nacional trafił 27 lipca tego roku. Dla Urugwajczyka było to szczególne wydarzenie, ponieważ to właśnie w klubie z Montevideo rozpoczynał piłkarską karierę i stamtąd przeszedł do Groningen, gdzie zaczęła się jego kariera w Europie. Po powrocie do Nacional wygrał 49. w historii klubu mistrzostwo Urugwaju. Były napastnik m.in. FC Barcelony od lipca zagrał w 16. meczach Club Nacional, w których zdobył 8 goli i miał trzy asysty.
Dla piłkarza powrót do ojczyzny był również sposobem, by przygotować się do nadchodzącego mundialu w Katarze oraz spełnieniem marzenia i ponownej grze dla klubu, którego jest wychowankiem. Suarez podpisał jednak kontrakt tylko na pół roku i nie ma zamiaru zostać dłużej w Urugwaju.
Po spotkaniu finałowym o mistrzostwo Urugwaju Suarez postanowił pożegnać się z kibicami, kolegami z zespołu oraz członkami sztabu szkoleniowego. Piłkarz w emocjonalny sposób przemawiał do zgromadzonych na stadionie i podziękował za ostatnie miesiące w Club Nacional.
- Mówię "do widzenia", nie będę już tutaj więcej występował, jednak w pewnym momencie wrócę - zapewnił kapitan reprezentacji Urugwaju. Nie wiadomo jednak, czy ma zamiar powrócić w do ojczyzny z roli piłkarza.
- Chcę podziękować moim kolegom z zespołu. Zabieram ze sobą wiele wspomnień. Zdobycie mistrzostwa kraju w koszulce klubu, do którego należałem od najwcześniejszych lat, stało się spełnionym marzeniem - powiedział wzruszony zawodnik, którego kontrakt z klubem wygasa 31 grudnia. Po mundialu Suarez nie ma zamiaru wracać do Montevideo.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Niedawno informowaliśmy, że Suarezem zainteresowane jest wiele klubów. Chęć zakontraktowania 35-latka wyrażają m.in. Sevilla oraz Los Angeles Galaxy. Urugwajski portal "Samosfan" informował w poniedziałek, że Suarez dołączył do treningów reprezentacji narodowej i skupia się tylko na nadchodzącym mundialu w Katarze.
Urugwaj na turnieju zagra w grupie H z Koreą Południową, Portugalią i Ghaną.