Trener Lecha Poznań wprost o meczu z Austrią Wiedeń

Jakub Seweryn
Przed Lechem Poznań w czwartkowy wieczór szalenie ważny mecz z Austrią Wiedeń w Lidze Konferencji Europy. I choć w dwóch ostatnich meczach zespół Johna van den Broma nie spisał się najlepiej, holenderski trener Lecha na środowej konferencji zapowiedział wprost: "Jutro nie będzie żadnych wymówek!".

Czwartkowy mecz wyjazdowy z Austrią Wiedeń może zapewnić Lechowi Poznań awans do 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. Stanie się tak, jeśli "Kolejorz" odniesie zwycięstwo, a Villarreal nie przegra u siebie z Hapoelem Beer Szewa. Dlatego też w Poznaniu nastroje są niezwykle bojowe, co podkreślił na konferencji prasowej szkoleniowiec mistrza Polski John van den Brom.

Zobacz wideo Roman Kołtoń o upadku Złotej Piłki. "Nadróbmy to, Lewandowski zmiażdżył"

"Zero wymówek". John van den Brom wprost o meczu z Austrią Wiedeń

- To piąty mecz w Lidze Konferencji i wiemy, co musimy zrobić w czwartkowy wieczór. Trzeba tu osiągnąć dobry wynik, aby być częścią tych rozgrywek również po zimie. To jest nasze zadanie, piłkarze o tym wiedzą i choć może to brzmi prosto, to wiemy, że to nie będzie takie proste jutro - mówił holenderski trener, który w przeciwieństwie do swojego "vis a vis" z Austrii Wiedeń, nie musi zmagać się ze zbyt dużymi kłopotami kadrowymi. Mało tego, można stwierdzić, że na spotkanie w Wiedniu Lech ma być może najlepszą sytuację kadrową w tym sezonie.

- Mamy przed tym meczem dobre wieści, bo poza Salamonem i Douglasem wszyscy piłkarze są zdrowi i dostępni. Do Wiednia przyjechało 24 zawodników, również ci obrońcy, których zabrakło w meczu z Cracovią - Dagerstal i Satka. To świetne informacje, bo wiemy, jak ważne jest to spotkanie - przyznawał John van den Brom.

Do spotkania w stolicy Austrii Lech Poznań podchodzi po dwóch meczach, które mogą zdecydowanie wpłynąć na ocenę sezonu 2022/23. Porażka u siebie ze Śląskiem Wrocław 1:3 wyeliminowała poznaniaków z Pucharu Polski, z kolei bezbramkowy remis w lidze z Cracovią sprawia, że obrona tytułu mistrzowskiego będzie niezwykle trudna, gdyż Lech traci do prowadzącego Rakowa Częstochowa już 10 punktów. Czy ten niefortunny dwumecz można określić za pierwsze oznaki zmęczenia w tak wymagającej dla "Kolejorza" rundzie?

- Jeśli byśmy chcieli, moglibyśmy znaleźć wymówki ostatnich słabszych wyników, ale nie jesteśmy nimi usatysfakcjonowani. Nie jestem zadowolony z zawodników, wszyscy jesteśmy niezadowoleni z ostatnich dwóch meczów - mówił wprost Van den Brom, który z poważną miną zapowiedział, że jego zespół nie będzie miał dla siebie żadnych wymówek, jeśli nie uda mu się przywieźć korzystnego wyniku z Wiednia.

- Teraz mieliśmy trochę więcej odpoczynku, od niedzieli do czwartku, a ponadto to Europa i Liga Konferencji, w której zawsze nasze mecze wyglądają inaczej. W każdym meczu europejskich pucharów, który rozgrywaliśmy, byliśmy obecni i gotowi. Wierzę w mój zespół, że podobnie będzie jutro, bo to będzie dla nas niezwykle ważny mecz. Jutro nie będzie dla nas żadnych wymówek, wszyscy o tym wiemy. Musimy wywalczyć dobry wynik, a gdy to się uda, nikt nie będzie wracał do dwóch poprzednich meczów - podsumował Holender. 

I choć również remis w Wiedniu nie byłby dla Lecha najgorszym wynikiem i wciąż przed ostatnią kolejką stawiałby go w korzystnym położeniu, obecny także na konferencji prasowej bramkarz Filip Bednarek podkreślił, że Lecha podział punktów w meczu z Austrią nie interesuje.

- My jako drużyna zawsze wychodzimy na boisko, żeby wygrywać, bo gramy w Lechu Poznań i jego herb na piersi zobowiązuje do tego, by do każdego meczu podchodzić z celem zwycięstwa i nie kalkulować - mówił Bednarek. - Wychodzimy na boisko, by godnie reprezentować barwy Lecha, a także ludzi, którzy za nami podróżują, nas wspierają i którzy również licznie zjawią się tutaj. Miejmy nadzieję, że ta podróż do Wiednia będzie miała pozytywne zakończenie.

Spotkanie Ligi Konferencji Europy Austria Wiedeń – Lech Poznań zaplanowano na czwartek, na godzinę 18:45. Relacja na żywo na Sport.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.