Haniebna współpraca. Putinowi nie zostało wielu przyjaciół. "Wstyd"

- To wstydliwa sytuacja dla Rosji. Powodem spotkania emira Kataru z Władimirem Putinem pewnie jest to, że Rosja potrzebuje wsparcia i chce współpracować z Katarem w zakresie gazu i przemysłu. Putinowi nie zostało wielu przyjaciół i trzyma się tego, co znajdzie - powiedziała Berit Lindeman, sekretarz generalna Komitetu Helsińskiego w rozmowie z nrk.no.
Russia UN Putin
Vladimir Astapkovich / AP

Pozostały 33 dni do rozpoczęcia mistrzostw świata w Katarze. Tamim bin Hamad al-Thani, emir Kataru spotkał się z Władimirem Putinem i ogłosił, że Rosjanie bardzo wspierają Katar od zakończenia mundialu w 2018 roku. - Nasi rosyjscy przyjaciele udzielili wielkiego wsparcia, zwłaszcza w kontekście organizacyjnym. Jesteśmy z tego dumni i bardzo dziękujemy. Nasza współpraca będzie trwała do końca mundialu - mówił emir Kataru. - Robimy wszystko, co możemy. Jestem pewny, że ta impreza będzie sukcesem - dodał Putin.

Zobacz wideo Roman Kołtoń o upadku Złotej Piłki. "Nadróbmy to, Lewandowski zmiażdżył"

Putin spotkał się z emirem Kataru przed mundialem. "Chcą sprawiać takie wrażenie"

Berit Lindeman, sekretarz generalna Komitetu Helsińskiego i członkini Komisji Etyki w norweskiej federacji wypowiedziała się na łamach nrk.no o spotkaniu emira Kataru z Władimirem Putinem. Jej zdaniem Putin był bardzo zdesperowany. - To wstydliwa sytuacja dla Rosji. Powodem spotkania pewnie jest to, że Rosja potrzebuje wsparcia i chce współpracować z Katarem w zakresie gazu i przemysłu. Putinowi nie zostało wielu przyjaciół i trzyma się tego, co znajdzie - powiedziała.

- Fakt, że Katar współpracuje z Rosją, jest dla nich haniebne. Pewnie też próbują tak otworzyć kanały do Rosji, a mundial jest tematem, o którym mogą porozmawiać. Nie będą mówić o Ukrainie, bo mają sprzeczne poglądy w tej kwestii. Musimy przestać przydzielać takie imprezy jak mistrzostwa świata państwom totalitarnym, dyktatorskim. Wtedy uda się uniknąć takich beznadziejnych sytuacji - dodaje Berit Lindeman.

Rania Maktabi, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Ostfold podkreśla w rozmowie z nrk.no, jaką linię polityczną zwykle obiera Katar. - Oni rozmawiają ze wszystkimi, o ile to promuje ich interesy. Z punktu widzenia NATO i Europy, taka polityka emira Kataru nie jest pożądana. Dla Kataru to zwykły biznes. Od 1995 roku polityka zagraniczna Kataru jest oparta na interesach, a nie ideologii. Dodatkowo w Katarze znajduje się największa baza wojskowa Amerykanów na Bliskim Wschodzie, więc nie można ich ot tak krytykować - twierdzi Maktabi.

Mari Norbakk, antropolog społeczna specjalizująca się w Bliskim Wschodzie uważa, że rozmowa emira Kataru z Władimirem Putinem nie wywoła wielu reakcji w kraju gospodarza najbliższego mundialu. - Katar ciężko pracował na to, by być mediatorem, więc kraj oczekuje dialogu z Rosją. Może Rosja teraz chce sprawiać wrażenie, że ma dostęp do mundialu, nawet jeśli ich kadra została wyrzucona - opowiada Norbakk.

Więcej o: