Ponad 100-tysięczne polskie miasto chce przestać być piłkarską pustynią. 120 mln złotych

Gwardia Koszalin tak bardzo potrzebuje nowego stadionu, że ma wsparcie nawet lokalnego rywala. Pojawiła się jednak nadzieja dla klubu i miasta w postaci nowego projektu. Władze Koszalina już szukają możliwości sfinansowania budowy.

Zdecydowanie brakuje wielkiej piłki w Koszalinie, który ma ok. 106 tysięcy mieszkańców. Miejscowe Gwardia i Bałtyk mogą jedynie z utęsknieniem wspominać czasy, kiedy grały na szczeblu centralnym. Piłka nożna jako aspekt życia drugiego największego miasta Pomorza Zachodniego została zaniedbana. Stadiony obu klubów są w opłakanym stanie, a na obiekcie Gwardii nawet zamieszkały lisy. Wszystko ma się jednak zmienić. Pojawił się projekt nowego stadionu dla "Gwardzistów".

Zobacz wideo Każdy normalny naczelny by to zrobił

Koszalin chce wrócić na salony

Koszalińska piłka nożna pod względem infrastruktury jakby zatrzymała się w czasie. Próżno szukać współczesnych standardów. Postanowiono jednak coś z tym zrobić. Od sierpnia jest prowadzona akcja promująca pomysł budowy nowoczesnego stadionu. Jej inicjatorami są władze Gwardii i Bałtyku. Powstała też petycja ws. budowy nowego stadionu dla Gwardii, którą może podpisać praktycznie każdy.

"Stadion Gwardii został wybudowany w latach 70., dzisiaj mamy XXI wiek i chcielibyśmy, by Koszalin również miał stadion godny tych czasów i godny tego miasta" - oświadczył prezes Gwardii Jarosław Burzak.

Co prawda Bałtyk ma większy stadion, do tego z bieżnią lekkoatletyczną, ale władze klubu też czują, że do Koszalina musi zawitać powiew świeżości i nowoczesności. Władze miasta także wspierają tę ideę.

Projekt nowego stadionu

Pojawiło się światełko w tunelu. Jest już gotowy projekt nowego obiektu dla "Trójkolorowych". Zakłada on budowę trybun całkowicie od zera. Powstałyby dwie, wzdłuż boiska, których pojemność łącznie wynosiłaby 3400 miejsc. Krzesełka będą w kolorach miasta, czyli białym i niebieskim.

Oprócz tego wewnątrz obu trybun mają znaleźć się pomieszczenia biurowe, a pod główną mają też powstać strefa biznesowa, sale konferencyjne, siłownia i spa. Zaprojektowano również dwa boiska treningowe i skatepark.

Projekt zakłada, że na nowym stadionie będą grać Gwardia oraz Bałtyk, zaś na dotychczasowym obiekcie Bałtyku będą rozgrywane przede wszystkim zawody lekkoatletyczne.

Czy Koszalin ma na to pieniądze?

Koszt całej inwestycji oszacowany jest na 120 mln złotych. Możliwa jest praca etapami, zależnie od pozyskania kolejnych pieniędzy.

Władze Koszalina są w stanie opłacić jedynie niewielką część projektu. Liczą, że uda się znaleźć zewnętrzne środki dofinansowania budowy, czyli od prywatnych inwestorów, z funduszy unijnych, budżetu woj. zachodniopomorskiego lub rządowego wsparcia.

Prezydent miasta Piotr Jedliński złożył już wniosek do Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego o zabezpieczenie dofinansowania na realizację projektu. Termin rozpoczęcia budowy jest nieznany.

Gwardia Koszalin gra obecnie w IV Lidze, gdzie zajmuje piąte miejsce. Lokalny rywal, Bałtyk, jest trzeci.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.