Reprezentantki Hiszpanii podczas lipcowych mistrzostw Europy dotarły do ćwierćfinału, gdzie przegrały z Angielkami, które później sięgnęły po tytuł). Pod wodzą Jorge Vildy awansowały także do przyszłorocznego mundialu w Australii i Nowej Zelandii. Na to pozwoliły wygrane we wszystkich grupowych meczach eliminacji.
Piłkarki liczyły chyba na więcej, bo ostatnio część z nich postanowiła się zbuntować. Hiszpański Związek Piłki Nożnej poinformował bowiem we wrześniu, że 15 zawodniczek zagroziło odmową występów w kadrze, jeśli ze stanowiska selekcjonera nie ustąpi trener Vilda.
Wśród zawodniczek, które wysłały e-mail w tej sprawie, znajdują się jedne z najlepszych piłkarek na świecie. Pod protestem podpisały się Hiszpanki z takich klubów jak: FC Barcelona (Patri Guijarro, Sandra Panos, Mapi Leon, Claudia Pina, Aitana Bonmati and Mariona Caldentey), Atletico Madryt (Lola Gallardo i Ainhoa ??Moraza), Manchester United (Lucia Garcia i Ona Batlle), czy Manchester City (Leila Ouahabi i Laia Aleixandri). Zawodniczki zarzucają Vildzie, nie ma odpowiedniego doświadczenia, źle zarządza drużyną, źle przeprowadza treningi i nie ma dobrych relacji z podopiecznymi. Co więcej, reprezentantki Hiszpanii przyznały, że Vilda nie traktuje ich w odpowiedni sposób, a współpraca z nim odbija się na ich zdrowiu psychicznym i fizycznym. O całej sprawie piłkarki poinformowały krajową federację.
Władze krajowego związku nie ugięły się jednak pod naporem zawodniczek. Podobnie jak sam Vilda, który ani myśli o rezygnacji ze swojego stanowiska. Szkoleniowiec jest gotów pominąć trzon reprezentacji, która w Hiszpanii jest określana jako jedna z najlepszych w historii.
"To wstyd na skalę światową" – powiedział Jorge Vilda cytowany przez "The Athletic". "Rozwiązaniem, które znalazłem, jest sporządzenie tej listy, tylko z zawodniczkami w 100 procentach zaangażowanymi w projekt. Nigdy nie myślałem o rezygnacji. Wciąż mam energię, aby stworzyć nowy zespół. Nie sądzę, że odejście jest właściwą rzeczą" - dodał selekcjoner.
Vilda, który kobiecą reprezentację Hiszpanii prowadzi od 7 lat, poza wspominaną piętnastką "buntowniczek", nie powołał na kolejny obóz też dwóch zawodniczek, które nie podpisały się pod protestem, a był podstawowymi w składzie do tej pory. To Irene Paredes z Barcelony i Jennifer Hermoso z Pachuca.
Hiszpańska opinia publiczna jest zaniepokojona tą sytuacją, bo budowanie nowego zespołu na 9 miesięcy przed mistrzostwami świata może nieść za sobą spore ryzyko. Dziennik "Marca" podsumowując protest piłkarek, napisał o "bezprecedensowym wydarzeniu", a "Mundo Deportivo" wręcz o "trzęsieniu ziemi".
Vilda został przywitany gwizdami przez kibiców przed meczem towarzyskim z USA, ale to trener mógł triumfować po meczu.
- Zawodniczki pokazały odwagę, zagraliśmy świetny mecz. Takie zwycięstwa nie zdarzają się na co dzień - powiedział po zwycięstwie 2:0. A to wielkie osiągnięcie, bo Amerykanki to najlepsza drużyna świata i liderki rankingu FIFA, za to Hiszpania jest 6.
Już 22 października Hiszpanki poznają rywalki na MŚ 2023, które odbędą się w Nowej Zelandii i Australia. Hiszpania -znajdzie się w 1. koszyku i trafi na trzy teoretycznie słabsze rywalki.
Hiszpania zagra na MŚ dopiero po raz trzeci (w 2015 roku odpadła w fazie grupowej, w 2019 roku zagrała w 1/8 finału). Za to na Euro grała czterokrotnie - w 2015 roku osiągnęła największy sukces, jakim było zajęcie 4. miejsca. Za to na trzech ostatnich mistrzostwach Europy dochodziła do ćwierćfinału - w tym roku na mistrzostwach w Anglii przegrała z gospodyniami i późniejszymi triumfatorkami 1:2 po dogrywce.