Marcin Bułka skomentował skandal, którego był ofiarą. Króciutko

Marcin Bułka zachował czyste konto w meczu z FC Slovacko (1:0) w trzeciej kolejce Ligi Konferencji Europy. Polski bramkarz odniósł się do skandalicznego zachowania kibiców rywali, kiedy został trafiony kubkiem z piwem i padł na murawę. - Czeski film - czytamy na Instagramie bramkarza Nicei.

OGC Nice zaliczyło pierwsze zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. Zespół prowadzony przez Luciena Favre'a, po remisach 1:1 z FC Koeln i Partizanem Belgrad, pokonał 1:0 FC Slovacko po trafieniu Nicolasa Pepe. Tym samym Francuzi znajdują się na drugim miejscu w grupie D. Całe spotkanie między słupkami Nicei zagrał Marcin Bułka. Mimo zachowania czystego konta polski bramkarz nie będzie wspominał najlepiej tego występu.

Zobacz wideo To będzie napędzać w Wiśle kolejne problemy. Zmiana trenera nie wystarczy

Marcin Bułka odniósł się do zachowania kibiców rywali. Wymowny komentarz. "Czeski film"

Czescy kibice nie byli zadowoleni z wyniku meczu i przestali panować nad emocjami. Jeden z fanów w 59. minucie rzucił kubek z piwem w stronę Marcina Bułki. Polski bramkarz został trafiony w okolice głowy i padł na murawę jak rażony piorunem. Ostatecznie, po pomocy medycznej, Bułce udało się dograć spotkanie do końca i zachował tym samym pierwsze czyste konto w tym sezonie.

Marcin Bułka krótko odniósł się do tego wydarzenia w mediach społecznościowych. Polski bramkarz jako lokalizację zdjęcia wpisał "Czeski film", a potem dopisał: Wielka wygrana z istotnym czystym kontem, mimo wszystkich przeciwności.

 

OGC Nice zagra kolejny mecz w niedzielę 9 października o godzinie 15:00 w ramach kolejnej kolejki Ligue 1. Wtedy rywalem klubu z Lazurowego Wybrzeża będzie Troyes, którego piłkarzem jest Mateusz Lis. Z kolei w czwartek 13 października Francuzi zagrają rewanżowy mecz z FC Slovacko. OGC Nice zajmuje obecnie 13. miejsce w lidze z ośmioma punktami i ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.

Więcej o: