Srna rozwścieczony. "FIFA zniszczyła Szachtar. Bo nie jest Realem czy Bayernem"

Darijo Srna, dyrektor sportowy Szachtara Donieck, ostro skrytykował działania FIFA. Według niego piłkarska organizacja "nigdy nie chroniła i zniszczyła Szachtar"

Pod koniec lutego Rosja najechała na Ukrainę. Wówczas zawieszono także rozgrywki sportowe w całej Ukrainie. Piłkarze występujący wówczas w ukraińskich drużynach mogli szukać sobie za zgodą światowej organizacji tymczasowych pracodawców. Z Szachtara Donieck odeszło wówczas wielu kluczowych piłkarzy.

Zobacz wideo Łukasz Wiśniewski i Tomasz Fornal skomentowali problemy Jastrzębskiego Węgla z karą od FIVB. "To były kłopoty naszego biura, nie nasze"

"Gdyby Real, Barcelona lub Bayern znalazły się w naszej sytuacji, otrzymałyby szybką pomoc" Darijo Srna ma żal do FIFA

W rozmowie z hiszpańską "Marcą"  były piłkarz, a teraz dyrektor sportowy Szachtara Donieck Darijo Srna skrytykował działania FIFA wobec sytuacji w ukraińskim futbolu. Kluby z najechanej przez Rosję Ukrainy nie dostały od organizacji kierowanej przez Gianniego Infantino żadnej realnej pomocy.

- FIFA nas zniszczyła. Nigdy nas nie chroniła. Chciałbym, żeby ktoś z FIFA przyjechał na Ukrainę, zamieszkał z nami i poczuł, jak to jest żyć z syrenami i bombami - powiedział Chorwat i dodał, że inaczej sytuacja wyglądała w przypadku UEFA. - Z pomocą Ceferina, zrobiła wszystko, co możliwe, aby pomóc nam i ukraińskiej piłce nożnej.

Srna jest także pewny, że w przypadku innych klubów reakcja FIFA byłaby odmienna od tej wobec Szachtara. Gdyby Real Madryt, Sevilla, Barcelona czy Bayern znalazły się w naszej sytuacji, jestem pewien, że szybko by im pomogli. W ciągu ostatnich 20 lat my też wiele daliśmy europejskiemu futbolowi.

Podczas wojny na Ukrainie z Szachtara odeszło wielu kluczowych piłkarzy, na których klub mógł zarobić spore pieniądze. - Mieliśmy 14 zagranicznych graczy o łącznej wartości rynkowej 150-200 mln euro, którym pozwolono zawiesić kontrakty i odejść - powiedział Srna i dodał: Solomon i Tete mieli półtoraroczne kontrakty, wyjechali do Fulham i Lyonu, a kiedy wrócą, zostało im tylko sześć miesięcy umów. To jest niedopuszczalne.

Zdaniem 134-krotnego reprezentanta Chorwacji wiele klubów i organizacji obiecywało pomoc, a po prostu wykorzystało Szachtar i nie spełniło obietnicy, że zawodnicy nie odejdą za darmo. - W porządku. Życie jest długie i jest jak bumerang- podsumował całą sytuację Srna.

Szachtara od lat trapią problemy

Szachtar Donieck od lat zmaga się z problemami, z których główny dotyczy rozgrywania meczów u siebie. Już w 2014 roku musieli opuścić atakowany przez separatystów Donieck i mecze rozgrywać w innych miejscach. Grali m.in. w Charkowie, Odessie i we Lwowie. Teraz, by wystartować w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, musieli skorzystać z możliwości gry na stadionie Legii Warszawa. 

Liga ukraińska, pomimo trwającej wojny, powróciła do rozgrywania swoich spotkań, na co zielone światło dał prezydent Wołodymyr Zełenski. W miniony weekend Szachtar zmierzył się Metalistem Charków i wygrał 6:1. Spotkanie w 15. minucie gry było jednak chwilowo przerwane z powodu syren alarmowych.

Dziś, w środę 5 października Szachtar Doniec zmierzy się na wyjeździe z Realem Madryt w meczu 3. kolejki Ligi Mistrzów. Ukraiński zespół w europejskiej elicie jeszcze nie przegrał i ma na swoim koncie 4 punkty w tabeli grupy F. Do pierwszego Realu podopieczni Igora Jovicevicia tracą dwa punkty. Nad trzecim Celticiem mają trzy punkty prewagi, a nad ostatni RB Lipsk aż 4.

Więcej o: