Juergen Klopp ocenia Lewandowskiego. "O tym zapomniano"

Juergen Klopp, czyli były trener Roberta Lewandowskiego z czasów gry w Borussi Dortmund zabrał głos na temat kapitana reprezentanta Polski. Niemiecki szkoleniowiec jasno stwierdził, że 34-letni napastnik był jednym z najważniejszych piłkarzy w dawnej ekipie Bayernu Monachium.

Robert Lewandowski już od ponad dwóch miesięcy jest piłkarzem FC Barcelony. Kapitan reprezentacji Polski od początku sezonu w koszulce "Blaugrany" wykręca kosmiczne liczby. Do tej pory w dziewięciu meczach 34-latek strzelił aż 12 bramek i zaliczył dwie asysty. Lewandowski jest także liderem klasyfikacji strzelców hiszpańskiej La Ligi z dziewięcioma trafieniami na koncie. W Lidze Mistrzów Polak z trzema trafieniami otwiera ranking najskuteczniejszych egzekutorów ex aequo z Kylianem Mbappe i Erlingiem Haalandem. Obecny trener Liverpoolu, Juergen Klopp, wyróżnił Roberta Lewandowskiego za wkład w grę Bayernu Monachium, z którym napastnik po ośmiu latach występów pożegnał się podczas tegorocznego okienka. 

Zobacz wideo Lewandowski wrócił do domu. Reakcja kibiców podzielona

Jurgen Klopp docenił Lewandowskiego. "Otwierał wynik meczu" 

W wywiadzie udzielonym dla Floriana Plettenberga z telewizji Sky Sport Jurgen Klopp docenił Lewandowskiego za jego skuteczność i umiejętność samodzielnego wykreowania sobie sytuacji bramkowej. 

- Strzelał gole, mimo że nie miał sytuacji. Ostatecznie Bayern Monachium wygrywał 4:0, bo "Lewy" otwierał wynik meczu, choć nie było szans na zdobycie bramki. O tym po prostu zapomniano - powiedział niemiecki szkoleniowiec. 

Po odejściu Roberta Lewandowskiego Bayern Monachium pozostał bez sprawdzonej, klasycznej "dziewiątki". Mistrzowie Niemiec początkowo w ogóle nie odczuli nieobecności Polaka, jednak po trzech spektakularnych zwycięstwach nad Eintrachtem, Wolfsburgiem i Bochum "Bawarczycy" złapali małą zadyszkę. Remisy z Monchengladbach, Unionem, Stuttgartem i dotkliwa porażka 0:1 z przeciętnym Augsburgiem sprawiły, że głosy o nieocenionej wartości Lewandowskiego powróciły z hukiem. 

Klopp pochwalił także Sadio Mane

W ostatniej kolejce Bundesligi Bayern przerwał niechlubną serię meczów bez zwycięstwa pokonując u siebie Bayer Leverkusen 4:0. Passę pięciu meczów bez gola zakończył także Sadio Mane - nowy nabytek w ekipie Juliana Nagelsmanna, który w meczu z "Aptekarzami" w 39 min. zdobył bramkę na 3:0. 

Były piłkarz Liverpoolu miał wypełnić lukę po Lewandowskim, jednak 30-letni Senegalczyk nigdy nie był klasycznym, środkowym napastnikiem. - Sadio jeszcze będzie w najlepszej formie. Zawsze jest. Nikt nie gra na najwyższym poziomie co tydzień. Ale Sadio i tak robi to z bardzo wysoką częstotliwością. Czy brakuje mi Mane? To brzmiałoby tak, jakbym chciał, żeby wrócił do Liverpoolu - stwierdził Juergen Klopp. 

Więcej o: